Jesteś tak silny, jak Twoja druga linia

Pomoc reprezentacji Polski na Mistrzostwa Europy U-21. Szału nie ma. Początkowo piłki miał rozrzucać duet Zieliński-Linetty, ale już wiadomo, że piłkarz Sampdorii będzie musiał radzić sobie sam, bo Napoli – zgodnie ze swoim prawem – uniemożliwiło Arkadiuszowi Milikowi i Piotrowi Zielińskiemu wzięcie udziału w turnieju we własnym kraju. Jak w związku z tym będzie wyglądała druga linia reprezentacji Polski i czy nadal będzie silna?

Brak obu piłkarzy bardzo zawęzi możliwości reprezentacji Polski. Wszyscy widzieliśmy, ile popularny „Zielu” pierwszej drużynie w konfrontacji z Rumunami. Wyobraźcie sobie, co by robił z mniej doświadczonymi rywalami. I teraz zostawcie to w sferze marzeń, bo trzeba szukać alternatywy dla Piotrka Zielińskiego.

Nawiasem mówiąc, Milik jest po poważnej kontuzji. Zerwał więzadła krzyżowe i przez 115 dni nie kopał piłki. W przypadku byłego napastnika Ajaxu decyzja neapolitańskich włodarzy jest logiczna i motywowana troską o zdrowie piłkarza.

Z asów zostają tylko Kapustka, Stępiński i Linetty. Pomocnikiem jest tylko ostatni. Kto może grać obok niego? Sztab szkoleniowy dysponuje Radosławem Murawskim, Jarosławem Kubickim i Patrykiem Lipskim. Jest jeszcze Paweł Dawidowicz, który przecież na podbój Europy wyjechał jako defensywny pomocnik. Tylko że Europa brutalnie zweryfikowała jego umiejętności i aktualnie jest obrońcą na zapleczu Bundesligi, mogło być zupełnie inaczej. Jego kolega z rezerw Benfiki, Roberto Sanches, który zresztą też będzie błyszczeć na Mistrzostwach Europy U-21 trafił za 35milionów euro do Bayernu Monachium. Co poszło nie tak?

Marcin Dorna zwykł ustawiać drużynę w systemie 1-4-2-3-1. W takim wypadku najpewniej duet środkowych pomocników będą stanowić Murawski i Linetty, a przed nimi operować będzie Patryk Lipski. Tak więc jedyną alternatywą jest dla wspomnianej trójki jest Jarosław Kubicki z Zagłębia Lubin.

Reprezentacja Polski U-21 wielkim bogactwem w środku pola nie dysponuje. Ostatnie mecze, zarówno ten z Włochami, jak i ten przeciwko Czechom pokazały, że nie młode gwiazdy polskiego futbolu mają problem przy kreowaniu akcji.  Teraz za wizje i kluczowe podania będą odpowiadać właśnie Linetty i Lipski. Obaj mogą się dobrze uzupełniać. Zadaniem pierwszego będzie wniesienie stabilizacji, pewność i ogłady, a drugiego polotu, tego momentu fenomenu, który niekiedy decyduje o losach spotkania.

Były zawodnik Ruchu posiada umiejętność świetnego przeglądu pola, ale nie da się przejść obojętnie obok faktu, że Lipski ostatni mecz rozegrał ponad miesiąc temu, a Linetty ma prawo być bardziej wyeksploatowany niż koledzy z młodzieżówki, bo w minionym sezonie w Sampdorii rozegrał trzydzieści osiem spotkań. Sporo.

Murawski i Kubicki nie są piłkarzami o technice Vinniego Jones’a, jednak żaden z nich nie jest mózgiem zespołu. Sercem czy też płucami jak najbardziej, ale nie mózgiem. Obaj, w minionym sezonie, łącznie strzelili trzy gole i zdobyli asystę. Popularni „Muraś” i „Kubik” to piłkarze od przechwycenia futbolówek, rozbijania ataków rywali, ale raczej nie od niekonwencjonalnych zagrań.

Ustawienie 4-2-3-1 towarzyszyło „Biało-Czerwonym” niemal we wszystkich meczach. Tak było w przypadku ostatnich dwóch porażek (z Włochami i Czechami), ale tak samo było przy zwycięstwach ze słabszymi rywalami, czyli Białorusią i Finlandią, przez pryzmat, których często oceniać całościową siłę reprezentacji U-21.

Ciekawszym analitycznie spotkaniem był triumf nad Niemcami (1:0). Wówczas Marcin Dorna zaskoczył ustawieniem 1-4-3-3. Być może i w takiej formacji wyjdziemy podczas zbliżających się wielkimi krokami MME. Nie możemy też wykluczać wariantu, gdzie parę stoperów będą tworzyli Łasicki z Bednarkiem, a Dawidowicz lub Bielik zagra na pozycji defensywnego pomocnika.

W pomocy ubogo. Nie ma co ukrywać, że obecność Zielińskiego byłaby zbawienna dla tej drużyny. Problemom trzeba jednak godnie stawić czoła. Środkowych pomocników będą musieli wspierać skrzydłowi. Największą gwiazdą na skrzydłach jest przebojowy Bartosz Kapustka,  który zna stres dużego turnieju i wie, co to wielka piłka. Poza nim jest też uniwersalny Łukasz Moneta oraz Adam Buksa, który w skrajnych przypadkach może wystąpić na pozycji ofensywnego pomocnika lub na szpicy.

Mówi się, że drużyna jest tak mocna, jak ławka rezerwowych. Sztab szkoleniowy reprezentacji Polski dysponuje solidnymi zmiennikami, właściwie oprócz pomocników. Inna sprawa, że zapobiegawczy okazał się ruch sztabu szkoleniowego, który w obliczu deficytu w drugiej linii powołał graczy bardzo uniwersalnych, którzy w każdej chwili mogą zagrać na dwóch-trzech pozycjach. To może okazać się kluczowe w kontekście całego turnieju.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *