Nalepa wraca znad Balatonu

Michał Nalepa wraca do Polski. Klubem, który zdecydował się na zatrudnienie 24-letniego obrońcy jest Lechia Gdańsk. Były gracz Wisły Kraków występował przez ostatnie trzy sezony w węgierskim Ferencvarosu i zdobył wszystko, co było do zgarnięcia.

Nalepa wraca do Polski po trzyletniej wojaży po kraju słynącego z gulaszów i telewizorów. W Ferencvarosu wygrał wszystko, co można było zdobyć. Raz mistrzostwo kraju, trzykrotnie puchar Węgier. Sam jego pobyt w lidze węgierskiej można uznać za udany. Nalepa zdobył doświadczenie, ograł się, w mocnym lokalnie klubie występując regularnie. Na Węgrzech rozegrał więcej spotkań niż wcześniej w Ekstraklasie, choć przy tym trzeba zaznaczyć, że liga węgierska jest o klasę gorsza od polskiej i paru zawodników zdążyło się przejechać przechodząc do Ekstraklasy. Między innymi cudowne dziecko węgierskiej piłki David Holman. W Poznaniu więcej niż murawy powąchał centrów handlowych, których w stolicy Wielkopolski jest od cholery.

Równie często jednak kierunek węgierski poszukiwań transferowych okazywał się strzałem w „dziesiątkę” dla klubów znad Wisły. Nemanja Nikolić był jednym z najlepszych napastników w historii ligi, Dominik Nagy, nota bene były kolega Nalepy z jednej drużyny, wiosną przy Łazienkowskiej pokazał się z bardzo pozytywnej strony, a Adam Gyurcso w Pogoni miewa gorsze momenty, ale obok tego ma przebłyski gry na naprawdę dobrym poziomie.

W lidze węgierskiej Nalepa osiągnął wszystko i postanowił wrócić do Polski, ale czy aby na pewno wybrał dobry kierunek? Przecież Lechia ma bardzo silnie obsadzony środek obrony. Jest nieźle dysponowany Mario Maloca, który rozegrał prawie cały sezon w zielono-białych barwach. Najczęście towarzyszył mu João Nunes, który również zagrał większą liczbę spotkań w sezonie. Dochodzi do tego Steven Vitoria, doświadczony zawodnik grający niegdyś w Porto czy Benfice. Nie zapominajmy również o Rafale Janickim, który od kilku sezonów stanowi o sile gdańskiej defensywy. Dojdzie również Gerson, który ostatni rok spędził na wypożyczeniu w Górniku Łęczna i spisywał się bardzo dobrze. Plusem jest to, że Lechia gra systemem 3-5-2 i w rotacji Nalepa może przekonać do siebie trenera Nowaka, że jest zawodnikiem, który powinien wychodzić w wyjściowej jedenastce ekipy z Gdańska.

foto: biuro prasowe Lechii Gdańsk

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Przejdź do paska narzędzi