Julian Pollersbeck – Cierpliwość jest cnotą

 

Julian na świat przyszedł w mieszczącym się w południowej Bawarii Altoetting, dosłownie kilka kilometrów od granicy z Austrią. Jego pierwszym klubem był SV DJK Emmerting, którego członkiem był do 2010 roku. Wówczas związał się z klubem grającym w 3. Bundeslidze, Wacker Burghausen, gdzie z początku włączony został do drużyny U19.

Po dwóch latach postanowiono dać mu szansę w grającym na 5. poziomie ligowym zespole rezerw, gdzie zadebiutował dwa dni po osiemnastych urodzinach, dokładnie 18. sierpnia 2012 roku w domowy meczu z GW Deggendorf. Zagrał bardzo solidne spotkanie, zachowując w nim czyste konto, nie wystarczyło to jednak by przekonać do siebie trenera i zmuszony był wrócić na ławkę. Do końca sezonu 2012/2013 jego licznik występów zatrzymał się na cyfrze 7, wpuścił w nich 7 bramek, trzykrotnie zachowywał czyste konto.

Co prawda liczby nie powalały na kolana, wystarczyło to jednak by wpaść w oko scoutom silniejszych klubów. Dzięki temu w lipcu 2013 roku trafił do 1.FC Kaiserslautern, gdzie ponownie musiał zaczynać od rezerw, z tą różnicą, że te grały wówczas w Regionallidze (czyli 4. poziomie rozgrywkowym). Początki nie były najłatwiejsze, nikt nie zamierzał od razu rzucać go na głęboką wodę, całe szczęście zmotywowało go to do jeszcze bardziej wytężonej pracy. Debiutu w rezerwach nowego klubu doczekał się dopiero w rundzie wiosennej. 15. marca 2014 roku wystąpił w starciu z SC Pfullendorf i podobnie jak w przypadku debiutu dla rezerw Wacker Burghausen tu również nie dał się pokonać. Od tamtej chwili do końca sezonu 2013/2014 opuścił tylko dwa spotkania. W dwóch kolejnych kampaniach jego rola stopniowo rosła, kilkukrotnie znalazł się nawet na ławce pierwszej drużyny Kaiserslautern, nie dane mu było jednak jeszcze w niej zagrać. Na przestrzeni trzech lat w drużynie rezerw czterokrotnych mistrzów Niemiec rozegrał 47 spotkań ligowych, w których wpuścił 45 bramek i zanotował 16 czystych kont.

Przełom w karierze Juliana nastąpił na początku niedawno zakończonego sezonu. Słaba dyspozycja podstawowego golkipera Andre Weisa w pierwszych kolejkach szeroko otworzyły drzwi do pierwszego składu młodemu bramkarzowi. Debiut w bramce Kaiserslautern w 2. Bundeslidze nastąpił 11. września 2016 roku, wszedł wówczas na ostatni kwadrans pojedynku z SV Sandhausen, Weis obejrzał wtedy czerwony kartonik za interwencję rękoma poza polem karnym. Wiedział, że tej długo wyczekiwanej szansy zmarnować nie może, co prawda dziurawe szyki obronne Die Roten Teufel przysparzały mu mnóstwo pracy, on jednak w zdecydowanej większości sytuacji wychodził obronną ręką. Świetna dyspozycja Pollersbecka została dostrzeżona w październiku przez selekcjonera kadry do lat 21 Stefana Kuntza, który postanowił powołać go na ostatnie spotkanie eliminacji do Mistrzostw Europy tej kategorii wiekowej. Nie udało mu się wówczas zadebiutować, lecz znając swoje poprzednie doświadczenia nie przejął się tym zupełnie. Miesiąc później w końcu otrzymał szansę w towarzyskim spotkaniu z Turcją i w pełni ją wykorzystał zachowując czyste konto. Świadom tego, że jego kariera nabrała potężnego rozpędu zaczął wkładać jeszcze więcej serca w treningi i spotkania ligowe. W efekcie do końca sezonu prezentował stabilną i bardzo wysoką formę, nie opuszczając już ani minuty! Sezon 2016/2017 w jego wykonaniu to 31 występów, 27 wpuszczonych bramek i aż 14 czystych kont.

Stefan Kuntz nie mógł go pominąć przy powołaniach na Euro U21. Mało tego, w trakcie zgrupowania przed turniejem postanowił właśnie jemu przypisać rolę podstawowego bramkarza. W fazie grupowej wpuścił zaledwie jednego gola, w przegranym spotkaniu z Włochami, zaś w pozostałych dwóch, z Czechami i Danią nie pozwolił się pokonać. Prawdziwym bohaterem jednak został w półfinałowym meczu z Anglią. Co prawda w regulaminowym czasie gry wpuścił dwie bramki, jednak rzuty karne to już był czysty popis 22-letniego Bawarczyka. Obronił dwie jedenastki egzekwowane przez angielskich rówieśników, najpierw zatrzymał strzał Tammy’ego Abrahama, a w ostatniej wyszedł górą w pojedynku z Nathanem Redmondem, tym samym zapewniając Niemcom awans do meczu finałowego, w którym zmierzą się z Hiszpanią.

Historia Juliana Pollersbecka jest idealnym dowodem na to jak ważne są takie cechy jak cierpliwość, determinacja, czy pewność swoich umiejętności. Długo przecież tułał się po niższych ligach, nawet przenosiny do Kaiserslautern z początku wcale nie wydawały się dobrym krokiem. Jednak na przestrzeni zaledwie jednego roku z postaci zupełnie anonimowej stał się objawieniem sezonu w 2. Bundeslidze, pierwszym bramkarzem finalistów młodzieżowych Mistrzostw Europy oraz łakomym kąskiem na rynku transferowym. Wielkie brawa należą się więc działaczom Hamburger SV za dopięcie transferu na samym początku turnieju, kiedy jego wartość nie zdążyła jeszcze tak bardzo podskoczyć. 3,5 mln euro za taki talent to tyle co nic. Christian Mathenia podczas letniego okresu przygotowawczego będzie musiał często obracać się przez ramię, czy Pollersbeck nie zabierze mu miejsca w składzie.

 

Pozycja: Bramkarz

Narodowość: Niemcy

Data urodzenia: 16.08.1994 r.

Miejsce urodzenia: Altoetting

Wzrost: 1,95 m

Lepsza noga: prawa

Klub: 1. FC Kaiserslautern Hamburger SV

Data debiutu: 11.09.2016 r.

Aktualna wartość: 2,5 mln euro


Mocne strony:

  • koncentracja,
  • refleks,
  • obrona strzałów z pola karnego,
  • obrona strzałów z dystansu,
  • obrona rzutów karnych.

 

Słabe strony:

  • brak widocznych mankamentów.

 


 

Autorem tekstu jest Maciej Sikorski,

redaktor naczelny www.soccerstars.pl

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *