Sandecja pokazała się z dobrej strony

Beniaminek nadchodzącego sezonu LOTTO Ekstraklasy kontynuuje swoje przygotowania podczas obozu w Gniewinie, gdzie rozegrał swój drugi sparing. Po wcześniejszym pokonaniu Cracovii (1:0), tym razem nadszedł czas na mistrza Cypru, Apoel Nikozja.

Biało-czarni nie zaczęli zbyt dobrze spotkania z utytułowanym rywalem. Już w 8.minucie meczu, tłumnie zgromadzeni kibice musieli oglądać, jak Pote wykorzystuje wcześniej podyktowany rzut karny. W pierwszych trzech kwadransach było widać wyższą kulturę gry po stronie Cypryjczyków.

Obraz gry zmienił się po zmianie stron. Piłkarze z Nowego Sącza ruszyli z większym animuszem i w 64.minucie, znany na polskich boiskach Wojciech Trochim doprowadził do wyrównania. Po nieco ponad 10 minutach beniaminek wyszedł na prowadzenie za sprawą Adriana Danka. Na kilka minut przed końcem rywalizacji gola na 3:1 strzelił Filip Piszczek i gdy wydawało się, że znany przeciwnik wyjedzie z Polski na tarczy, w ekipę Thomasa Christiansena wstąpiły dodatkowe siły.

W niespełna 120 sekund zawodnicy Apoelu zdołali doprowadzić do wyrównania. Najpierw w 87.minucie gola kontaktowego zdobył Lorenzo Ebecilio, a tuż po rozpoczęciu od środka boiska nadzieje na zwycięstwo Sandecji rozwiał Igor de Camargo.

Przed zawodnikami z małopolski jeszcze dwa sparingi. Pierwszy mecz zagrają z Arką Gdynia, a na zakończenie przygotowań rywalem będzie gdańska Lechia.

Sandecja Nowy Sącz – Apoel Nikozja 3:3 (0:1)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Przejdź do paska narzędzi