Łasicki będzie odbudowywał się w Płocku

Jan Mazurek Kategorie: Newsy Tagi: , ,

Igor Łasicki nie podbił Serie A, nie błysnął w Serie B, a potem nie mógł pokazać swojego potencjału na Euro U-21 w Polsce, bo nie wystąpił w żadnym z trzech spotkań. Poprzedni sezon może uznać za całkowicie nieudany. W końcu ma 22 lata i powinien wreszcie dostać poważną szansę w dorosłej piłce. Teraz jest ku temu okazja. W Wiśle Płock.

Utalentowany stoper na Półwysep Apeniński wyjechał w 2012 roku po niezwykle udanym dla polskich młodzieżowców Euro U-17, w którym zajęli trzecie miejsce. Ktoś w Napoli docenił jego potencjał i postanowił dać mu szansę. Łasicki miał się stopniowo rozwijać. Najpierw nabijać minuty w Primaverze, potem dołączać do pierwszej drużyny, by wreszcie po kilku latach wskoczyć do pierwszej „11”.

Tak się nie stało, Polak zaliczył tylko jeden mecz w najwyższej klasie rozgrywkowej. 13 minut z Hellasem Werona w ostatniej kolejce kampanii 2013/14. Poza tym nic. Tylko wypożyczenia do niższych lig. Przed sezonem 2016/17 polski środkowy obrońca zastanawiał się nad zmianą klubu. Do pozostania w Neapolu przekonała go jednak osoba Maurizio Sarriego, który deklarował, że w niego wierzy i da mu szansę uczenia się od podstawowych stoperów drużyny. Może i urodzony w Wałbrzychu zawodnik taką szansę dostał, ale najwyraźniej nie była ona wystarczająca, bo na rundę wiosenną postanowił, że pójdzie na wypożyczenia. Sama nauka w jego coraz mniej „młodzieżowym” wieku nie wchodziła w grę.

Przeniósł się do Carpi, które w minionym sezonie pełniło rolę średniaka Serie B. Wydawałoby się, że to dobre miejsce dla zawodnika, który chce sobie pograć. Ani wielkich oczekiwań, ani strachu przed spadkiem. Tylko wychodzić raz w tygodniu na boisko. Problem w tym, że Łasicki zazwyczaj nie wychodził. Skończyło się na czterech występach w dwadzieścia możliwych. Co gorsza, oprócz jednego opuszczonego spotkania, kiedy był na zgrupowaniu reprezentacji U-21, w każdym innym przypadku był do dyspozycji trenera, ale ten wolał zostawiać go na ławce.

I tak to już z nim jest. Ma już 22 lata i to najwyższa pora, żeby grał regularnie, bo niedługo z utalentowanego zawodnika może zostać już tylko utracony talent. Na kolejny sezon wypożyczyła go Wisła Płock. Wielkiej rywalizacji na swojej pozycji nie ma. To dla niego wielka szansa, żeby pokazać pełnię swoich umiejętności. Może nawet to już dla niego ostatni dzwonek…

WARTO PRZECZYTAĆ