Dramat polskich drużyn w europejskich pucharach

Spełnił się najczarniejszy scenariusz. Legia Warszawa, Lech Poznań oraz Arka Gdynia byli zbyt słabi, aby awansować do kolejnych rund – kolejno czwartej rundy eliminacji do Ligi Mistrzów oraz Ligi Europy. Pozostał żal, niedosyt i smutek… Może jeszcze whisky.

W powietrzu unosi się wielki niedosyt. Wszystkim ekipom reprezentującym nasz kraj w pucharach do szczęścia zabrakło tylko i wyłącznie jednej bramki. Legia wygrała z Astaną 1:0, choć powinna zdobyć conajmniej dwa gole, Lech zremisował 2:2 z holenderskim Utrecht a powinien wygrać, a Arka Gdynia przegrała z FC Midtjylland 2:1 – Duńczycy bramkę decydującą o awansie do kolejnej rundy zdobyli w doliczonym czasie gry. Można taki obrót spraw nazwać wręcz katastrofą. Wielkie marki nie rozpoczęły jeszcze gry, zbyt dobrze nie wypoczęli po urlopach, a polskich drużyn w Europie już nie ma. Oczywiście, poza Legią, która spadając z trzeciej rundy eliminacji Ligi Mistrzów, trafia automatycznie do czwartej rundy eliminacji do Ligi Europy. Ale i tak nie ma co mówić o sukcesie, bo pamiętajmy, mistrz Polski odpadł z ekipą z Kazachstanu. Miasta, które pod obecną nazwą istnieje dopiero od dwudziestu lat.

O tych wszystkich meczach można by było się rozpisywać na wiele stron, ale po co? Nie dobijajmy się nawzajem. Było co było, idźmy do przodu. Została Legia, a reszta musi skupić się już tylko na rozgrywkach ligowych. Do przyszłego roku…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Przejdź do paska narzędzi