Neymar w PSG. Koniec sagi

Neymar w Paris Saint Germain. Brazylijczyk podpisał 5-letni kontrakt.

No se queda, czyli sprostowanie ostatniego wpisu Gerarda Pique dotyczącego transferu Neymara. Przypomnijmy: Pique nie tak dawno dodał na Twitterze wpis, że jego kolega z drużyny pozostanie w Katalonii na kolejny sezon. Dziś przekonał się, jak bardzo się mylił. Saga pod tytułem „transfer Brazylijczyka” dobiegła końca. Neymar Junior podpisał pięcioletni kontrakt z Paris Saint Germain, dzięki czemu stał się jednym z najlepiej zarabiającym piłkarzy na świecie. Barcelona zaś zarobiła na tym ruchu transferowym niebagatela dwieście dwadzieścia dwa miliony euro. Można mówić o rozczarowaniu? Nie, jest niedosyt ze stylu, w jakim Neymar żegna się z hiszpańskim klubem.

W sieci pojawiło się dotąd wiele filmów, gdzie kibice palą koszulki z jego nazwiskiem, a nienawiść wśród Cules rośnie z minuty na minutę. Wcześniejsze sprzeczki na treningu pozostawiały wiele do życzenia. Według informacji hiszpańskiej prasy, drugi trener Barcelony Juan Carlos Unzue miał zarzucać Brazylijczykowi brak zaangażowania podczas treningu. Przypominał też wtedy sytuację Ronaldinho, który przez brak dyscypliny nie może mówić o idealnej karierze piłkarza. Neymar postawił ultimatum, kilka tygodni później Unzue już w klubie nie było. Neymar jednak również odszedł. Brazylijczyk w liście do kibiców powołuje się na nowe wyzwania oraz kolejny etap w jego życiu. Wiele mówiło się, że chciał wyjść z cienia Leo Messiego, spróbować czegoś innego, ale tak naprawdę prawdopodobnie liczyło się tylko pieniądze.

Tekst: Dominika Wołczek / Mikołaj Kortus.

Foto: yahoo.com

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *