Sensacja stała się faktem – Daisuke Matsui w I lidze

Może być to jeden z najgłośniejszych transferów w ostatnich okienka Nice I ligi. Do Opola przybył wielokrotny reprezentant Japonii, występujący onegdaj w Lechii Gdańsk, Daisuke Matsui. Ofensywny pomocnik podpisał roczny kontrakt.

Chociaż Japończyk urodził się jeszcze nim w Polsce wprowadzano stan wojenny, ze względu na swoją przeszłość, na boiskach I ligi będzie zapewne budził sporą sensację. Mimo iż nie reprezentował nigdy żadnego z czołowych klubów na Starym Kontynencie, zdecydowanie nie jest zawodnikiem anonimowym. Szczególnie kojarzą go fani francuskiej piłki, bowiem na tamtejszych boiskach rozegrał prawie 150 spotkań w Ligue 1, dokładając do tego jeszcze 41 meczów na zapleczu najwyższej ligi. W zachodniej Europie prezentował się na tyle dobrze, że w 2003 roku dostał powołanie do reprezentacji. Ostatecznie rozegrał 31 spotkań dla Kraju Kwitnącej Wiśni, zdobywając w tym czasie jedną bramkę.

Chociaż Matsui w przerwie zimowej 11/12 było testowany przez Legię Warszawa, polscy kibice pierwszy raz szerzej mogli zapoznać się z jego umiejętnościami półtorej roku później, gdy podpisał kontrakt z Lechią Gdańsk. Przybycie Japończyka wzbudziło spore poruszenie wśród krajowych dziennikarzy. Wieszczono transfer okienka, a sam zawodnik miał zdominować ligę jak mało kto. Matsui prezentował się dobrze, dostał szansę występu w 16 spotkaniach, jednak zdecydowanie można było zaprzeczyć tezom, jakoby swoim poziomem wręcz zmiótł wszystkich innych graczy. Już po pół roku, za namową swojej partnerki, znanej w Azji modelki i aktorki, Rosy Kato, zdecydował się na wyjazd do ojczyzny. Jednak po ponad trzech latach przerwy, piłkarz chciał znów zagrać w Europie. Jak widać spodobało mu się w Polsce na tyle, że nie mogąc znaleźć pracodawcy w silniejszej lidze, zwrócił swoje oczy ku beniaminkowi z drugiego szczebla rozgrywek. Trudno oceniać ten transfer pod względem sportowym. Z jednej strony 36 lat na karku jest sporym bagażem i może negatywnie wpływać na prezentowany poziom. Z drugiej natomiast dobre umiejętności techniczne wciąż powinny wystarczyć na te rozgrywki. Jednakże jest coś, czego możemy być pewnie – marketingowo to zdecydowanie strzał w dziesiątkę.

Źródło zdjęcia: odraopole.pl

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *