Michał Miśkiewicz przenosi się do Portugalii

Bramkarz reprezentujący ostatnio Wisłę Kraków, 28-letni Michał Miśkiewicz, nie będzie dłużej przebywał w Polsce. Związał się z portugalskim CD Feirense, gdzie postanowił kontynuować swoją karierę.

Miśkiewicz uchodził za wielki talent. W wieku 18 lat wyjechał z rodzimego Krakowa poszukując klubu we Włoszech. Otrzymał wiele ofert, ale zdecydował się przyjąć tę ze słynnego AC Milanu. Występował tam w drużynie juniorskiej, z którą udało mu się sięgną po mistrzostwo do lat 19. Niestety, nie wszystko poszło po jego myśli i musiał pogodzić się z rolą jednego z wielu, którzy uchodzili za nieoszlifowane diamenty, a jednak któryś z wielkich klubów nie postanowił dać im poważnej szansy. Następnie przyszła pora na wypożyczenia. Ponieważ przez rok reprezentowania Chievo Verona nie udało mu się zadebiutować w Serie A, następne szanse dostawał tylko w niższych ligach włoskich. W maju 2012 roku postanowił skorzystać z oferty testów, które zaproponowała mu Wisła Kraków. Zagrał w meczach sparingowych, a sztab szkoleniowy był na tyle zadowolony z jego występów, że zdecydowano się podpisać z nim dwuletni kontrakt.

Na początku przygody z Białą Gwiazdą pełnił rolę rezerwowego, chociaż pod koniec swojego pierwszego sezonu po powrocie do Polski udało mu się wskoczyć między słupki. Przełomowe okazały się jednak dopiero następne rozgrywki. Wystąpił wtedy we wszystkich 37 spotkaniach jakie Wisła rozegrała w Ekstraklasie, dodatkowo dostał od Adama Nawałki szansę debiutu w reprezentacji. Polska wówczas pokonała Mołdawię, a Miśkiewicz zachował czyste konto. Kiedy jego kariera nabierała rozpędu, zdecydował się na zaskakujący krok. Nie zgodził się na podpisanie przygotowanej przez zarząd nowej umowy i został wolnym zawodnikiem. Mimo wielkich ambicji, nie udało mu się znaleźć lepszego klubu i po pół roku zdecydował się powrócić do Krakowa. Nie odbudował jednak swojej pozycji i chociaż wciąż zaliczał występy w pierwszym składzie, przestał pełnić rolę „pewniaka” do wyjściowej jedenastki. Ostatecznie, kiedy nowy kontrakt zawodnika wygasł, tym razem klub postanowił nie wiązać się z nim dłużej.

Opublikowany przez KFM na 17 sierpnia 2017

Średniak ligi portugalskiej, do którego przechodzi Miśkiewicz, wydaje się być dla niego dobrym miejscem. Nie jest to półka, na którą nie byłby w stanie wskoczyć, trudno również mówić o zrobieniu dużego kroku wstecz. Jeśli będzie dobrze prezentował się na treningach, zapewne otrzyma szansę debiutu. A wtedy przekonamy się, czy atlantydzkie bryzy mu służą.

Źródło zdjęcia: kanał YT WislaKrakowSA

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *