Vacek wraca do Polski – wylądował w Śląsku

Czeski środkowy pomocnik, który zdążył już wyrobić sobie w Polsce solidną markę, po roku przerwy wraca do naszego kraju. Tym razem będzie reprezentował barwy Śląska Wrocław. Kontrakt podpisano na 3 lata.

Swoją przygodę z najwyższym szczeblem rozgrywkowym, Vacek rozpoczął od sezonu 2006/2006, kiedy zadebiutował w barwach Sigmy Ołomuniec. Jednak najwięcej zaczął grać dwa lata później, trafiając do Sparty Praga. Ze stołecznym zespołem dwa razy sięgnął po mistrzostwo kraju, chociaż jego przygoda z tym klubem była dosyć burzliwa. Teoretycznie reprezentował ją przez 9 lat (nie licząc dwóch sezonów przerwy, gdy wyjechał do Włoch). Jednak w praktyce, odkąd powrócił do ojczyzny w ramach transferu definitywnego, rozpoczęła się jego seria wypożyczeń.

W czasie ostatniego z nich trafił do kraju nad Wisłą, a konkretnie do Piasta Gliwice. Zbudowana przez Radoslawa Latala drużyna rozgrywała sezon życia, ostatecznie zostając vice mistrzem Polski, co było i jak do tej pory pozostaje jedynym medalem w gablocie śląskiego klubu. Vacek był jednym z architektów ówczesnego sukcesu. Rozegrał 33 spotkania w Ekstraklasie, podczas których zazwyczaj był wyróżniającym się zawodnikiem. Chociaż po zakończeniu sezonu Piast bardzo liczył na transfer definitywny Czecha, finansowe realia okazały się brutalne. Mimo starań nie udało się znaleźć pieniędzy na zapisaną w umowie kwotę wykupu i tym samym pomocnik wrócił do macierzystego klubu. W międzyczasie pojawiła się plotka jakoby gracza miał pozyskać Lech Poznań, jednak okazało się, iż przy Bułgarskiej temat nigdy nie istniał, a rzekome zainteresowanie to wysnuta z palca dziennikarska plotka, mająca za zadanie nabić wyświetlenia.

Ostatecznie Sparcie udało się pozbyć niechcianego zawodnika, sprzedając go do izraelskiego Maccabi Hajfa. Vacek występował tam regularnie, opuszczając tylko parę spotkań ligowych. Mimo to nie potrafił zadomowić się za Morzem Śródziemnym, dlatego już po roku rozwiązał swój kontrakt i wkrótce podpisał nowy – tym razem ze Śląskiem Wrocław.

Dla wrocławskiego zespołu jest to strzał w dziesiątkę. Środek pola jest w obecnych rozgrywkach bolączką Zielono-Biało-Czerwonych, a sprowadzenie zawodnika, który zna już ligę i co więcej, prezentował się w niej nad wyraz dobrze, wydaje się trafioną decyzją. O ile tylko uda mu się pokazać formę przynajmniej zbliżoną do tej z Piasta, kibice ze Stadionu Wrocław nie raz będą bili mu brawo.

Zastanawiający może być za to wybór, którego dokonał sam zawodnik. Nie od dziś wiadomo, że klub ze stolicy Dolnego Śląska ma sporo problemów finansowych jak i organizacyjnych. Także na boisku ich postawa pozostawia wiele do życzenia. Brak lepszych ofert może budzić pewne wątpliwości co do dyspozycji Vacka. Być może udało mu się ukryć jakieś mankamenty, które odstraszyły pracodawców z wyższej półki, a zostały przeoczone przez włodarzy Śląska? Istnieje również szansa, że w obecnym etapie kariery, Czech chciał po prostu grać stosunkowo blisko domu. To na pewno może mu zaoferować praca we Wrocławiu.

Źródło zdjęcia: slaskwroclaw.pl

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *