Zapowiedź 8. kolejki Lotto Ekstraklasy

Kuba Jerzyna Kategorie: Główne  Newsy Tagi:

Umiarkowane nastroje po przerwie na reprezentacje spróbuje wynagrodzić nam niezawodna najwyższa klasa rozgrywkowa, a 8. kolejka Lotto Ekstraklasy posiada w swojej talii kilka spotkań naprawdę wartych uwagi. Chociaż w pierwszej lidze mamy w ten weekend wyjątkowy szlagier, mecz Górnik Łęczna – Podbeskidzie Bielsko Biała, to Korona Kielce – Sandecja Nowy Sącz nie brzmi wcale gorzej. Prawda?  

 

Na rozpoczęcie dostajemy pojedynek wicelidera, Zagłębia Lubin, z Wisłą Płock. Miedziowi bardzo dobrze odnajdują się  w ustawieniu z trójką środkowych obrońców. Ostatnimi czasy mówiło się dużo o odejściu Jarosława Jacha, jednak utalentowany obrońca pozostał w Lubinie, co z pewnością cieszy środowisko związane z klubem, a przede wszystkim Piotra Stokowca. Innym  powodem do optymizmu jest dobre wejście w rozgrywki Jakuba Świerczoka. Dotychczas krnąbrny napastnik pokazuje się z bardzo dobrej strony na ekstraklasowych murawach. Zdobyte 4 bramki pozwalają mu na bytowanie „w czubie” klasyfikacji najlepszych strzelców. W Płocku nastroje bojowe, mimo że zespół przegrał ostatnie dwa spotkania, w tym boleśnie 0:4 z Górnikiem Zabrze. Ostatnie dwie wyprawy ligowe do Lubina zakończyły się wygraną „Nafciarzy”. W ubiegłym sezonie dzisiejsi goście pokonali gospodarzy 2:1. Dzisiaj trudno będzie powtórzyć ten wyczyn zważywszy na fakt, że skuteczność jest bolączką podopiecznych Jerzego Brzęczka (ledwie 3 bramki zdobyte do tej pory). Nic nie jest przesądzone, chociaż osobiście typuję wygraną gospodarzy.
Zagłębie Lubin – Wisła Płock, piątek 18:00

 

Druga piątkowa batalia odbędzie się w Gdyni, gdzie miejscowa Arka podejmie jednego ze swoich największych rywali, Wisłę Kraków. Dodatkowego smaczku dodaje relacja między fanami tych drużyn. Nie od dziś wiadomo o sympatii Arki między innymi z Cracovią, resztę można sobie dopowiedzieć. Gdynianie w lidze zanotowali najwięcej remisów z całej stawki (4), a po obiecującym początku rozgrywek, gdzie w pierwszej kolejce pewnie pokonali Śląsk Wrocław 2:0, do tej pory nie odnieśli drugiego zwycięstwa. „Biała Gwiazda” jedzie nad morze podrażniona, w ostatnich 2 meczach, podopieczni Kiko Ramireza zdobyli ledwie jedno „oczko”.  Wydaje się, że to mecz na remis, chociaż wiele może zależeć od atmosfery na trybunach. Ciekawy jest fakt, że Carlitos Lopez strzelił do tej pory więcej goli, niż cała Arka Gdynia.

Arka Gdynia – Wisła Kraków, piątek 21:00

 

Skoro już wspomniałem o pierwszoligowym „spotkaniu na szczycie”, to informuję, że Górnik Łęczna – Podbeskidzie startuje w sobotę o 14:30. Mecz dostępny będzie na antenie Polsatu Sport. Dla prawdziwych fanów to gratka, a uzależnieni, powinni mieć zorganizowane dwie transmisje. Już o 15:30 będziemy mogli emocjonować się walką zawodników Korony Kielce i Sandecji Nowy Sącz. Te drużyny dzieli w tabeli dystans 3 punktów. Beniaminek dzielnie radzi sobie po historycznym awansie i z 11 punktami plasuje się w górnej połowie tabeli. Nieźle zaadaptował się Alexander Kolev, zdobywca 3 goli. W Koronie nadal mamy do czynienia z sytuacją „goło i wesoło” jeśli chodzi o podejście do zawodników. Świeży przykład, to postępowanie wobec Marcina Cebuli. Zawodnik nie chciał odejść na wypożyczenie, zatem został przesunięty do rezerw. Młody, 21-letni zawodnik związany jest  z Koroną od 2008. W obecnych rozgrywkach zdążył 4 razy zameldować się na boisku i strzelić jednego gola.

Korona Kielce – Sandecja Nowy Sącz, sobota 15:30

 

Sobotnie popołudnie można spędzić na wiele sposobów. Jednym z nich jest obejrzenie meczu Śląska Wrocław z Legią Warszawa. Wiem, że wielu ma lepsze rzeczy do roboty, jednak to nie jest taki zły pomysł. Wrocławianie nie przegrali w ostatnich pięciu kolejkach i nareszcie zaczęło to jakoś wyglądać. Legia niby bez formy, jednak nie przekłada się to na zdobywane punkty. Trzynaście „oczek” pozwala na uplasowanie się na najniższym stopniu podium. Oczywiście, poza klasyczną porażką w Niecieczy, od której minął ponad miesiąc. Dla trenera Jana Urbana, mecze z Legią zawsze są wyjątkowe z powodu wspólnej przeszłości. Można się spodziewać, że w szeregach gospodarzy pełna mobilizacja. Liczymy, że Michał Kucharczyk zdążył odpocząć podczas tej przerwy.

 

Śląsk Wrocław – Legia Warszawa, sobota 18:00

 

Sobotnie granie zamknie arcyciekawe starcie. Cieniująca Cracovia Michała Probierza stanie w szranki z Jagiellonią Ireneusza Mamrota. Pytanie ile Mamrota, a ile Probierza w Jadze Mamrota? Obecny szkoleniowiec „Pasów” w dużej mierze sprawił, że Jagiellonia stała się solidnym graczem na naszym rodzimym podwórku. Na razie nie widać żadnego magic touch w poczynaniach Cracovii poza odważnymi decyzjami personalnymi. Co nie zawodzi ? Na pewno dwóch młodych, Krzysztof Piątek i Mateusz Wdowiak, któremu dobrze zrobiło ubiegłoroczne wypożyczenie. Do tego jak zwykle Miroslav Covilo. Na ten moment, to za mało, dlatego Cracovia okupuje ostatnią pozycję w lidze. Jagiellonia po klasycznej Euro-porażce gra w kratkę. Początek sezonu należał do udanych, ostatnio jednak przytrafiła się wstydliwa domowa porażka z Piastem. Zawodnicy na pewno wyjdą napompowani na spotkanie przeciwko byłemu szkoleniowcowi.

 

Cracovia Kraków – Jagiellonia Białystok, sobota 20:30

 

Rosołek i schabowy zjedzony, Makłowicz albo Familiada obejrzana, zatem czas na następne emocje Lotto Ekstraklasy. Już o 15:30 uraczy nas przytulna Nieciecza. Bruk-Bet Termalica podejmie Górnik Zabrze. Mariusz Rumak na razie nie może być zadowolony z poczynań swojego zespołu, dlatego jeszcze kilka dni temu do Niecieczy dołączył kolejny zawodnik, Gabriel Iancu. Rumun ma zwiększyć konkurencję w ataku, formacji, która totalnie zawodzi. Dość powiedzieć, że 3/5 bramek zostało zdobytych, przez zawodników Bruk-Betu, z dwie pozostałe to trafienia samobójcze. Dodatkowo, żadnej nie ustrzelił napastnik. Bartosz Śpiączka ciągle czeka na premierowe trafienie w nowej drużynie, Gutkovskis również stracił swoją skuteczność. W Zabrzu nie znają takiego problemu. Igor Angulo z 10 trafieniami prowadzi w wyścigu po koronę króla strzelców ze spokojną przewagą 5 bramek. Zabrzanie dużo strzelają (16),co jest najlepszym wynikiem w lidze,  ale sporo też tracą. Dziesięć bramek „w plecy” jest drugim najgorszym rezultatem. Kto by pomyślał, że duet Kurzawa – Angulo będzie siał takie spustoszenie…

Bruk-Bet Termalica Nieciecza – Górnik Zabrze, niedziela 15:30

 

W Szczecinie dojdzie do starcia z liderem. Prowadzona przez Macieja Skorżę Pogoń na razie nie prezentuje się zgodnie z oczekiwaniami. Siedem punktów w siedmiu meczach i dopiero 11. pozycja to zbyt mało, jak na aspiracje klubu. Drużyna Skorży mierzy się z jego byłym klubem. To w Lechu szkoleniowiec zdobył swoje ostatnie mistrzostwo Polski. To z Lecha został zwolniony kilka miesięcy później, gdy nie funkcjonowało totalnie nic, gdy „Kolejorz” był obiektem szyderstw i kpin ze wszystkich zakątków kraju. Lech lideruje, mimo odpadnięcia z Europejskich pucharów. Można powiedzieć, że wszyscy skupiają się na lidze, to powinno dodać atrakcyjności walce o ligowy triumf.

 

Pogoń Szczecin – Lech Poznań, niedziela 18:00

 

Już 8. kolejkę Lotto Ekstraklasy zamknie starcie Piasta Gliwice i gdańskiej Lechii.  Piast po dwóch zwycięstwach z rzędu opuścił dno tabeli i zdaje się, że początkowy kryzys zespół ma już za sobą. Teraz tylko czekać, aż Konstantin Vasilijev zacznie grać, jak się od niego w Gliwicach oczekuje. W  Lechii nastroje nienajlepsze. Sporo się mówiło o możliwym zwolnieniu Piotra Nowaka, jednak temat ucichł. Do drużyny powrócił Simeon Sławczew oraz dołączył nowy piłkarz, Mato Milos. Zwracając uwagę na problemy z kadrą, obaj powinni się przydać i wzmocnić zespół. Lechia do tej pory odniosła ledwie jedno zwycięstwo, czas powalczyć o drugie. Fani drużyny z Gdańska muszą wierzyć, że przerwa na spotkania międzynarodowe dobrze wpłynęła na zespół.

 

Piast Gliwice – Lechia Gdańsk, poniedziałek 18:00

 

 

WARTO PRZECZYTAĆ