Kontuzja Kostewycza poważniejsza, niż się wydawało

Jakub Adamski Kategorie: Newsy Tagi: ,

Ostatnie spotkanie ligowe było dla Lecha rozczarowujące nie tylko ze względu na fatalny styl oraz stratę punktów. Jak pokazały badania, kontuzja której nabawił się Wołodymyr Kostewycz jest na tyle poważna, iż ukraiński obrońca wróci do gry dopiero na początku listopada.

Lewy defensor Lecha musiał opuścić boisko jeszcze w pierwszej połowie spotkania z Portowcami. Podczas pojedynku z rywalem niefortunnie stanął i naderwał więzadła w stawie piszczelowo-strzałkowym. Można cieszyć się jedynie z tego, że uraz nie jest efektem piłkarskiego bandytyzmu przeciwnika, a jedynie nieszczęśliwym zrządzeniem losu.

Kostewycz dołączył do Lecha w ostatnim okienku zimowym. Początkowo, w części środowiska, transfer budził wątpliwości. W końcu były klub Ukraińca, Karpaty Lwów, zamykał ligową tabelę. Jednak po przyjeździe do Polski, obrońca szybko pokazał, iż przerasta poziomem wcześniejszy zespół. W Ekstraklasie prezentował się bardzo dobrze, nie popełniając wielu błędów w obronie, jednocześnie często włączając się do akcji ofensywnych. Spełnił wymagania poznańskich kibiców i szybko zyskał ich przychylność.

Chociaż dla wielu Ukrainiec stał się nieodzownym graczem pierwszego składu i jego nieobecność będzie zapewne sporym osłabieniem, konkurencja na tej pozycji nie jest w Lechu tak słaba, jak choćby pół roku temu. De Marco, który wyleczył już swoją kontuzję i zmienił w ostatnim spotkaniu Kostewycza, nie odstawał poziomem od reszty drużyny. Dodatkowo, również sprowadzony latem Mario Situm także może biegać na lewej obronie. Mimo to, zapewne trener jak i fani Lecha będą czekać na powrót sympatycznego Ukraińca.

Źródło zdjęcia: lechpoznan.pl

WARTO PRZECZYTAĆ