Szrot wrócił. Kibice Wisły Płock złapali się za głowy

Każdy szanujący się kibic LOTTO Ekstraklasy wyczekiwał tego piątku od dawna. Ekstraklasa wróciła, z nią wróciły także nadzieje, że transfery klubowe okażą się strzałem w dziesiątkę, a zespoły zaczną grać jeszcze lepiej niż w poprzedniej rundzie. O ile to drugie w jakiś sposób zrekompensowały bramki, o tyle transfery póki co okazały się skandaliczne. Szczególnie naszą uwagę zwrócił nowy bramkarz – siatkarz Nafciarzy. 

Thomas Dahne to utalentowany, 23-letni Niemiec, który wykazał się świetnymi interwencjami w HJK Helsinki. W zdaniu tym padło jedno kłamstwo. Zgadniecie o które słowo chodzi?

Nowy bramkarz Nafciarzy nie wydaje się być wcale taki utalentowany. Przynajmniej nie wskazują na to jego interwencje, po których to zresztą drużyna z Mazowsza straciła dwie bramki. Co miało na to wpływ? Do głowy przychodzi tylko jedna odpowiedź. Najlepsza Liga Świata po prostu przerosła młodego bramkarza z Niemiec, który miał na stałe wygryźć Seweryna Kiełpina z bramki. Może zjadła go presja trybun? Życie to jednak ironia. Seweryn Kiełpin widząc interwencje swojego nowego kolegi z pozycji pewnie śmiało doszedł do wniosku, że jednak jest w tym klubie ktoś słabszy od niego.

Bez zgryźliwości. Dahne to nie Neuer – jak to napisał Tomasz Smokowski, Ekstraklasa to nie Champions League. Przykre jednak jest to, że drużyna z ambicjami na pierwszą ósemkę ligi ściąga typowy szrot z zachodu. Natomiast każdy zasługuje na danie szansy i mam nadzieję, że nowy golkiper Płocczan pokaże jeszcze na co go stać, o ile swojej szansy po dwóch babolach Niemca nie otrzyma z powrotem Seweryn Kiełpin.

Odnotujmy, że Wisła Płock rozbiła Górnik Zabrze 4-2 (Michalak, Kante x2, Szymański – Kądzior, Wolsztyński) i tylko to sprawia, że błędy bramkarza Nafciarzy można darować. Należy dodać jeszcze słowo o Górnikach. Defensywa Brosza wydaje się być myślami jeszcze na zgrupowaniu. Zachowywali się tak, jakby ktoś powiedział im, że dzisiejszy mecz z Wisłą Płock to sparing. To co było też szokiem, to fakt, że Angulo wyglądał tak, jakby zapomniał o strzelaniu bramek.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *