Peszko Gate – takich telefonów nie odbiera się w nocy

Ten, kto położył się spać przed północą i nie słyszał audycji internetowego radia Weszło FM może żałować. W obecności wielu słuchaczy jak pękający balon pękła prawdopodobnie jakakolwiek szansa i nadzieja Sławomira Peszko na mundial 2018. Co takiego się stało?

Było kawałek po północy kiedy w sobotę zamierzałem kłaść się spać. Standardowo – zajrzałem jeszcze co dzieje się na Facebooku, a następnie w tym samym celu otworzyłem Twittera. I pewnie zasnąłbym parę minut później, gdybym nie odkrył tego, co dzieje się za hasztagiem #WeszłoFM i nie włączył wspomnianego nowo otwartego radia internetowego. To, co tam się działo, przekraczało wszelkie poziomy śmiechu czy absurdu. Zadzwoniła do studia dziewczyna, która przedstawiła się jako Patrycja – dyskutując z prowadzącymi audycję o tym, który trener jest najprzystojniejszy. W swojej wypowiedzi powiedziała o trenerze Bartoszku. Szkoleniowiec Termaliki Bruk-Bet Nieciecza, która rozgrywa dzisiaj swój mecz z Koroną Kielce o 15:30 – odebrał telefon od WeszłoFM pół godziny po północy. Śmiechy, chichy, pozdrowienia: tego słuchało się naprawdę godnie. Nie dało się odejść, wyłączyć laptopa i iść po prostu położyć się spać. I była to jedna z lepszych decyzji, którą mogłem podjąć w ostatnich dniach.

Telefon odebrał niepowtarzalny, jedyny w swoim rodzaju, główny bohater #TaxiGate – Sławomir Peszko. Tak, dobrze czytacie. Piłkarz Lechii Gdańsk po zremisowanym meczu z Wisłą Kraków widocznie nie mógł spać i w okolicach godziny 1:30 odebrał telefon. Popełnił najgłupszy błąd, jaki mógł popełnić na parę miesięcy przed mistrzostwami świata. Rozmawiał przez telefon – najprawdopodobniej będąc pijanym, bo co do tego czy faktycznie był pod wpływem, mam jeszcze trochę wątpliwości. Wyglądało to mniej-więcej tak:

– Wiśnia? Wiśnia?

– Nie, Samuel Szczygielski, Samuel.

– Wiśnia, ale Ty jesteś amator. Ty łobuzie Ty, kurwa.

– Do Glika dzwoniłem, wiesz, ale powiem Ci, że grubo.

– Wiśnia, Ty chamie! To, że byłeś w Stanach, nie znaczy, że jesteś lepszy, kurwa!

– Kuba Polkowski (choć go tam nie było – przyp. red) tu ze mną tu też jest i wiesz, dzwoniliśmy do Glika i on też siedzi pijany z żoną i w ogóle.

– Ty, ale nie przerywaj mi jak polewam, kurwa, chamie! Łobuzy!

To, że Peszko odebrał jakikolwiek telefon o w pół do drugiej w nocy – nie świadczy o nim najlepiej i sam przyznam, że po tym, jak zachował się w Poznaniu, zbytnio za skrzydłowym klubu z Gdańska nie przepadam. Jak prowadzona była rozmowa, fragmentu możecie posłuchać, oglądając poniższy film i samemu wywnioskujcie, czy Peszko polewał Colę czy coś mocniejszego.

 

Ja jednak nie o tym. Tak jak przewidywałem, tak też się właśnie dzieje. Na Twitterze powstały dwa obozy. Nabijaczy i przeciwników Peszki oraz tych, którzy go bronią. Jedni mówią o etyce dziennikarskiej, drudzy o tym, że zawodnik sam wpadł w sidła. Racja jest gdzieś po środku.

Fakt pierwszy: Samuel Szczygielski z WeszłoFM wyraźnie się przedstawił, nawet dwukrotnie. Pomocnik Lechii Gdańsk pomylił młodego dziennikarza z Łukaszem Wiśniowskim z kanału Łączy Nas Piłka. Wina leży po stronie zawodnika.

Fakt drugi: Do następnego meczu Lechii jest ponad tydzień. Jego piłkarska forma od tego w nagłym stopniu nie zmaleje. Piłkarze pili, piją i pić będą – to jest oczywiste. Z tym, że Peszko ma akurat dużego pecha do tego, że on zawsze zostanie przyłapany na tym czynie przez dziennikarza.

Fakt trzeci: Daleki jestem do oceny dziennikarskiej etyki i o tym, że takich telefon po prostu, zwyczajnie w środku nocy się nie wykonuje. Nie wiem, jakie relacje mają dziennikarze WeszłoFM z piłkarzami czy trenerami, bo może bliskie, to jednak tym telefon prawdopodobnie zaprzepaścili szanse (w wyniku kontuzji paru skrzydłowych, duże) wyjazdu Peszki na mistrzostwa świata do Rosji.

Fakt czwarty: Audycji słuchało zapewne bardzo dużo osób. Słysząc takie akcje jak ta wspomniana wyżej, będą wracać ponownie – i tak, dzięki braku rozwagi Peszki, zapewnili sobie reklamę w dużej skali za małe pieniądze. O ile ta sprawa nie zakończy się na drodze sądowej.

Sam projekt, forma audycji bardzo mi się spodobał, nie będę tego ukrywał, to jednak telefonem do piłkarza o tej porze i samym jego zachowaniem jestem zniesmaczony. Wiem, że nikogo moje zdanie w tej w kwestii nie obchodzi i słuchacze radia będą chcieli więcej, ale takie jest moje zdanie, a nim chciałem się z wami podzielić. Jeśli się ze mną nie zgadzacie, a macie konkretne argumenty, śmiało zapraszam do dyskusji pod tekstem.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *