Szrot przyjmują, a Dubravki nie chcieli

Martin Dubravka – do wczoraj to nazwisko kojarzyli pewnie tylko szaleni fani czeskiej ekstraklasy, najwięksi zajawkowicze Ekstraklasy oraz kibice Newcastle United. Po wczorajszym występie, notowania Słowaka znacząco skoczyły do góry. Trudno się jednak dziwić. Tej ściany wycenianej do wczoraj na dwa miliony euro nie był w stanie rozbić nikt z tercetu Sanchez-Lukaku-Martial.

Wybitny, klasowy, istotny, kluczowy – tak wczorajszy występ Słowaka oceniały brytyjskie media. Trudno im się jednak dziwić. Nikt nie ma wątpliwości, że to właśnie Dubravka uratował wczoraj trzy oczka Newcastle United. Squawka.com oceniła jego występ na dziewiątkę, Mirror.co.uk na siódemkę, a WhoScored.com na ósemkę.

Co w tym ciekawego? Z pozoru nic. Pamiętacie jednak te historie o wielkich piłkarzach, którzy byli proponowani naszym klubom, a te bez żadnego zastanowienia decydowały się o odstrzeleniu ich? Martin Dubravka jest właśnie jednym z nich. Już cztery lata temu Dusan Kuciak wskazywał, że to właśnie ten Słowak powinien być jego następcą w Legii Warszawa. Zawodnik ostatecznie trafił do Danii, bo nie chciał być rezerwowym przy Łazienkowskiej.

Jak udało nam się dowiedzieć, temat wrócił kilka miesięcy temu, a Dubravka mógł trafić do Polski zeszłego lata. Bramkarzem zainteresowane były cztery kluby: Wisła Kraków, Legia Warszawa, Lech Poznań i Pogoń Szczecin. Co więcej, golkiper był do wzięcia za darmo, ponieważ wygasł mu kontrakt ze Slovanem Liberec – właśnie to miało zwiększyć szanse na ściągnięcie go do jednego z naszych klubów.

Opieszałość naszych klubów wykorzystała Sparta Praga, która wyciągnęła po niego rękę i zgarnęła go sprzed nosa działaczom z Polski. W tamtej chwili cena i wartość zawodnika skoczyła kilkakrotnie, a kilkanaście dni temu Dubravka trafił na wypożyczenie do Newcastle United, co kosztowało Anglików aż dwa miliony euro. Tak, w ten sposób całe te pieniądze przeszły naszym klubom tuż przed nosem…

Fot: NinetyMinutesOnline.com

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *