Vječni derbi, czyli o rywalizacji Dinamo – Hajduk słów kilka

Już w niedzielę odbędzie się największe piłkarskie święto w Chorwacji. Mowa oczywiście o Vječni derbi, czyli wiecznych derbach pomiędzy Dinamo Zagrzeb, a Hajdukiem Split. To idealny moment, żeby przedstawić wam historię tych spotkań, grupy kibicowskie oraz zapowiedź jutrzejszych zawodów. 

Staną w szranki zdecydowanie dwa największe, najbardziej utytułowane, mające najobszerniejszy „fanbase” kluby w Chorwacji, łącznie zdobyli oni 86 pucharów. Kto ma większą gablotę z trofeami?

Mistrzostwa Chorwacji: Dinamo 18:6 Hajduk

Puchar Chorwacji: Dinamo 14:6 Hajduk

Superpuchar Chorwacji: Dinamo 5:6 Hajduk

Mistrzostwo Jugosławii: Dinamo 4:9 Hajduk

Puchar Jugosławii: Dinamo 7:9 Hajduk

Puchar Miast Międzywojennych: Dinamo 1:0 Hajduk

Puchar Bałkanów: Dinamo 1:0 Hajduk

W niedzielę derby zostaną rozegrane już po raz 213, lepszy bilans ma Dinamo, które wygrywało 90 razy, a przegrane z boisko schodziło 67 razy, 55 spotkań zakończyło się remisem. Pierwszy historyczny mecz odbył się 26 maja 1946, spotkanie skończyło się pomyślnie dla Hajduka, który wygrał 4:2, a tak wyglądały „11“ które rozegrały wiekopomne spotkanie:

     

Tutaj rzut oka na ligową tabela ekstraklasy Jugosławii w której brały udział obie ekipy:

Rywalizacja Hrvatski Derbi wstępnie sięgała już lat 1920, gdzie istniał HŠK Građanski Zagreb. Często walczyli z Hajdukiem w mistrzostwach Królestwa Jugosławii, jednak tuż po wojnie Građanski został rozwiązany, a w jego miejsce został utworzony klub Dinamo Zagrzeb. I rozpoczęła się ogromna batalia, najpierw w najwyższej lidze Jugosławii, gdzie karty rozdawała wielka czwórka jugosłowiańskiego futbolu, czyli Partizan, Crvena Zvezda, Dinamo i Hajduk. Od 1991 roku rozgrywka przeszła już tylko na tereny Chorwacji, która uzyskała niepodległość i od 1992 powstała Prva Liga, czyli chorwacka Ekstraklasa. Od powstania ligi te dwa klubu dominują w niej, a od jej startu tylko dwa zespoły (NK Zagrzeb w 2001/2002 i HNK Rijeka w 2016/2017) były w stanie zatrzymać Dinamo i Hajduk. Podobna sytuacja jest w Pucharze Chorwacji, gdzie 19 na 25 pucharów padło łupem tych dwóch drużyn. Najlepszym strzelcem Wiecznych Derbów jest Slaven Zambata, legendarny napastnik Dinamo Zagrzeb występujący tam w latach 1959–1969 i 1972–1973 mający na swoim koncie 12 bramek w derbach (92 gole łącznie dla Dinamo). Z obecnych graczy, którzy pojawią się na murawie w niedziele najbliżej pobicia rekordu jest algierczyk Hillal Soudani z 7 golami, z graczy którzy grają jeszcze w piłkę, ale w innych klubach po 8 trafień mają Eduardo da Silva (obecnie Legia Warszawa) oraz Duje Čop (Standard Liege)

To tyle o historii, teraz czas przejść na arenę, gdzie karty rozdają kibice, czyli równie elektryzujący pojedynek na trybunach co na murawie, mowa oczywiście o dwóch największych grupach kibicowskich na Chorwacji: Torcida ze Splitu i Bad Blue Boys z Zagrzebia.

 

Torcida

Najstarsza grupa kibicowska w Europie, powstała 28 października 1950 roku. Motto którym posługują się fanatycy ze Splitu to Hajduk wiecznie żywy i patrząc na nieprzerwaną tradycję nazw i barw klubowych pasuje idealnie. Na założenie Torcidy wpadło grono studentów zafascynowana atmosferą na brazylijskich stadionach, gdzie odbywały się Mistrzostwa Świata. Debiut grupy kibicowskiej miał miejsce podczas wygranego spotkania 2:1 z Crvena Zvezda. Po meczu już nie było tak kolorowo. Partia komunistyczna Jugosławii i Milovan Đilas nałożyli represje na przywódców Hajduka, a akcje i nazwa „Torcida” zostały zakazane. Mimo prześladowań i restrykcji członkowie grupy kibicowskiej nadal wspierali klub i zawodników. Pod koniec lat 80 i początku 90, gdy sytuacja na Jugosławii pogarszała się, Torcida wykonała pierwszy krok i wyraziła niezadowolenie z sytuacji w kraju. Podczas meczu Hajduk – Partizan spalili flage Jugosławii, śpiewali chorwackie piosenki oraz wzywali do ogłoszenie niepodległości dla swojej ojczyzny. Podczas wojny domowej członkowie Torcidy oraz innych klubów znalezli się na czele walki zbrojnej w obronie swoich ziem. Na stadionie Hajduka jest specjalna tablica upamiętniająca 27 członków Torcidy którzy zginęli w walce o niepodległość Chorwacji. Początkowo po tych sytuacjach i uzyskaniu niezależności Hajduk i Torcida uzyskiwali najlepsze wyniki w historii. Kryzys przyszedł w 2005 roku gdzie Toricida zorganizowała bojkot zarządu  kierowanego przez Branko Grgicia. Po dwóch latach prezes odszedł, ale sytuacja w klubie nie zmieniła się. Wraz z projektem przekształcenia Hajduka w spółkę akcyjna, Torcida zobowiązała się do przyjęcia Kodeksu Zarządzania Klubem, który lepiej zorganizowałby funkcjonowanie i zarządzanie organem. Inicjatywa ta w końcu powstała w dniu 13 stycznia 2011 r., Kiedy zasady weszły w życie.

 

Bad Blue Boys

Grupa założona w 1986 roku. BBB również mają swoje hasło Dinamo ja volim, czyli po prostu Kocham Dinamo. Pod tymi samymi słowami również jest utworzony oficjalny hymn kibiców Dinamo:

Sama grupa powstała po meczu z Hajdukiem w Splicie, nazwa zainspirowana popularnym filmem „Bad Boys“ z  Seanem Pennem. Podobnie jak Toricida również BBB miało duży wpływ na rozłam Jugosławii. 13 maja 1990 roku podczas meczu Dinamo – Crvena Zvezda, oddział prowokacyjny Delija napadła na niewielką liczbę zwolenników Dinamo, w tym samym momencie BBB rozebrali ogrodzenie i ruszyli na pomoc swoim kompanom. W zamieszkach udział brała również milicja, która ślepo przestrzegała instrukcji przełożonych, kierując się do obrony kibiców z Belgradu i ataku przedstawicieli Dinamo. W obronie swoich fanów stanął również kapitan Dinamo, Zvonimir Boban, jego legendarny skok do jednego z członków milicji wyraźnie zaznaczył początek końca państwa. Większość Bad Blue Boys uważa, że Wojna Domowa rozpoczęła się 13 maja 1990 roku

 

Przemoc zawsze była częścią Bad Blue Boys. Obecnie jest cicho o jakichkolwiek ich wybrykach, jedyna wojna którą tworzą jest przeciwko Zdravko Mamiciowi, którego chcą widzieć jak najdalej z klubu z Maksimira. Nie uczestniczą w domowych spotkaniach Dinamo, a na meczach wyjazdowych doping głównie skierowany jest w Mamicie oraz wywieszają flagi przeciwko niemu. Mamić otwarcie idzie na wojnę z BBB ostatnio wprowadzając w życie ustawę, że dzieci do lat 18 przy zakupie biletu muszą przyjść w towarzystwie rodzica lub opiekuna prawnego. Nie spodobało się to BBB ponieważ to właśnie ludzie młodzi założyli tą grupę i tworzyli historie BBB.

Jak to będzie wyglądać w niedzielę? Sportowo zapowiada się znakomicie. Hajduk wydaje się być najmocniejszy od lat, a kompania Mario Cvitanovicia, która jeszcze nie przegrała oficjalnego meczu od jego przyjścia, po zimowym okienku wygląda jeszcze lepiej. Gdybym miał oceniać, kto na jakich pozycjach jest lepszy, to na bramce pojedynek młodych Livaković – Letica zdecydowanie wygrywa bramkarz Dinamo. W defensywie obie drużyny mają dwóch króli, mowa o Benkoviciu i Nižiciu, lewa obrona również wygląda solidnie: młody Borna Sosa vs nowy zawodnik Hajduka,  Steliano Filip z Dinamo Bukareszt. Wszystko sprowadza się do tego, ile wylewów na mecz popełnią partnerzy Benkovicia i Nižicia, czyli Marko Lešković i Borja López. Walka o środek pola zapowiada się genialnie, w Dinamo prawdopodobnie zestawienie Doumbia-Ademi-Moro, a w Hajduku Radošević-Hamza Barry-Bašić. Dla mnie kluczowym zawodnikiem w walce o środek pola będzie Tongo Doumbia, wreszcie musi pokazać z tego z czego jest znany, czyli przerywanie akcji czy utrudnianie rozegrania piłki przeciwnikowi. Hajduk w środku ma dream team, każdy z tych zawodników potrafi w pojedynkę wygrać mecz, stałe fragmenty Radoševića to postrach ligi, Hamza Barry w formie to najlepszy środkowy pomocnik w lidze, a młody utalentowany Bašić zmierzy się z Nikolą Moro o miano najlepszego środkowego pomocnika młodego pokolenia w Chorwacji. Czas na formację ataku. Dla mnie trio Dinamo, Olmo-Soudani-Gavranović przewyższa o klasę trio Hajduka, Said-Caktaš-Ohandza. Soudani to niekwestionowana legenda Dinamo i najlepszy zawodnik tej ligi. Gavranović to kompletny napastnik, którego Dinamo od lat potrzebowało, a Olmo to top talentów, który zostanie sprzedany za wielkie pieniądze. Co do Hajduka jestem ciekaw występu Mijo Caktaša wracającego do klubu po nieudanej przygodzie w Rosji. Kocha ten klub, więc na derby z Dinamo wyjdzie mega zmotywowany, pytanie czy to nie będzie jego problemem i nie spali się już na starcie. Jedno jest pewne, niedziela o godzinie 15:00 zapowiada się znakomicie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Przejdź do paska narzędzi