„Taki pojedynek to doskonała szansa, by zobaczyć w jakim miejscu teraz jesteśmy”

Jeśli są powody do zachwytów, zawsze będziemy pierwsi, żeby o tym wspominać. Nie można zapominać też o krytyce, by nie wpaść w samozachwyt. Dziś czas, niestety dla polskiej piłki, na to drugie. Trzeba skrytykować – młodzież do lat 17 z warszawskiej Legii – za kompromitującą i wstydliwą porażkę z niemieckimi rówieśnikami z Bayernu Monachium: 14:0 (!).

Chcemy wyjść na murawę i zaprezentować wszystkie nasze atuty. Najważniejsze, to żebyśmy mieli swój własny charakter, styl, pomysł na grę. Jedziemy w najmocniejszym składzie, nikt z nas łatwo skóry nie sprzeda – mówił trener młodzieży w Legii Warszawa dla strony legia.com, Tomasz Sokołowski.

Charakter, styl i pomysł na grę. To chyba kluczowe w wypowiedzi tego szkoleniowca. Młoda Legia pokazała, że nie ma charakteru, rówieśnicy z Bayernu przebijają ich stylem i pomysłem na grę o parę klas. Jasne, zgodzę się z tezą, że to był tylko zwykły mecz sparingowy, w dodatku o małym znaczeniu – to jednak wynik poszedł w świat, a wnioski, nawet spoglądając na sam rezultat, nasuwają się same. Polską piłkę trzeba zaorać, zasypać i budować na nowo. Nie sprzedali łatwo skóry? Czternaście do zera. Defensywa zajmującej obecnie drugie miejsce w tabeli za Jagiellonią Białystok w Centralnej Lidze Juniorów – czternaście razy przepuściła niemieckich piłkarzy w swoje pole karne i pozwoliła czternaście razy swojemu bramkarzowi na wyciąganie piłki z siatki. Ten wynik nie świadczy tylko o szkoleniu w Legii, ale też szkoleniu w Polsce, bo przecież powszechnie mówi się, że „w Warszawie szkolą najlepiej”. Osobiście mam odmienne zdanie, ale z powszechną opinią się nie dyskutuje, prawda?

Usprawiedliwiając nieco piłkarzy Legii Warszawa, parafrazując Piotra Ćwielonga: była sobota, zimno, warunki nie sprzyjały do gry w piłkę. Spójrzcie tylko na to.

Śniegu co nie miara, a w normalnych warunkach tak się przecież nie gra. Parę razy śliska nawierzchnia legionistom chyba mogła nie sprzyjać, choć obie drużyny miały takie same możliwości na boisku. Pisząc na koniec odrobinę poważniej, zapewne ten wynik nie znaczy nic, chłopaki z Legii będą się dalej spokojnie rozwijać i paru z nich być może trafi do seniorów, to jednak pokazuje on „w którym miejscu teraz jesteśmy”.

– Dla zawodników w każdym spotkaniu najważniejsze jest zwycięstwo. Bez sensu wchodzić na boisko nie mając zamiaru wygrać. Dla każdego piłkarza wygrana to główny cel ich pracy. Dla nas – trenerów i koordynatorów – wynik boiskowy nie ma jednak aż tak dużego znaczenia. Najważniejsze to stworzyć naszym zawodnikom takie środowisko, by musieli wspiąć się na wyżyny swoich umiejętności, jeśli chcą się dobrze zaprezentować. Tego typu rywalizacja pozwala im się rozwijać i wchodzić na coraz to wyższy poziom. Istotna jest również możliwość porównania naszych graczy na tle rywali klasy europejskiej, podczas pojedynków z najlepszymi zespołami europejskimi w danej kategorii wiekowej, zobaczenia w jakim miejscu jesteśmy i co musimy jeszcze poprawić – powiedział  Radosław Mozyrko, menadżer akademii Legii na stronie legia.com.

Źródło zdjęcia: pixabay.com

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Przejdź do paska narzędzi