Podsumowanie 22 kolejki Prva Liga.

Zapraszam na podsumowanie 22 kolejki ligi chorwackiej.

 

NK Rudeš vs Inter Zaprešic

W pierwszym meczu chorwackiej ekstraklasy walczący o utrzymanie Rudeš podejmował na swoim stadionie pewne utrzymania Inter Zaprešic. Gospodarze jako czerwona latarnia ligi musieli wygrać to spotkanie, drużyna została poważnie wzmocniona – m.in przyszedł środkowy obrońca Rafa Páez, mający występy w juniorskich zespołach Realu Madryt oraz Liverpoolu. Interowi nie grozi spadek, a o europejskich pucharach również mogą tylko pomarzyć. Zostaje im jedynie rywalizacja z Lokomotivą i Belupo o 5 miejsce w tabeli. Od początku obie ekipy skupiły się na obronie, oraz wyczekiwały błędów rywala. Na szczęście dla zespołu gospodarzy, pierwszy wielbłąd popełniła defensywa przeciwników. Po prawej stronie zbyt statycznie zagrali Grgić i Boses, którzy pozwolili na dośrodkowanie w pole karne przez Budimira, następnie swoją cegiełkę dołożyć Mamic, który nie trafia w piłkę i wynik zmienił się na 1:0 dla Rudeš. Strzelcem bramki został, wypożyczony z Alaves, Anderson Emanuel.

Rudeš tradycyjnie po objęciu prowadzenia cofnął się jeszcze bardziej i czekał na ewentualne kontry. Po jednej z nich uzyskali rzut rożny. Dośrodkował Lulicia, trochę bilardu w polu karnym i piłka trafia pod nogi Hiszpana Segado, który oddał mocno przeciętne uderzenie, ale na jego szczęście stał tam najlepszy strzelec drużyny, Mario Budimir i pewnie pokonał bramkarza. Była to jego 9 bramka w sezonie.

Inter próbował jeszcze pozytywnie zakończyć pierwszą połowę, ale nic z tego nie wyszło. Tylko dwa oddane strzały to zdecydowanie za mało. Trener Toplak w przerwie meczu dokonał podwójnej zmiany, która miały pomóc drużynie. Początkowo wyglądało to zdecydowanie lepiej niż w pierwszej połowie – więcej uderzeń oraz ruchliwości w ofensywie. Pierwsza dogodna szansa pojawiła się już w 64 minucie. Sytuacja podobna do tej w której Rudeš strzelił bramkę na 1:0. Tym razem to Mamić dośrodkował piłkę, obrońca nieudolnie próbował wybić i przed wielką szansą stanął wprowadzony w 46 minucie Blažević, na jego nieszczęście świetnie w bramce spisywał się Čondrić.

Goście uwierzyli, że jest możliwość wywiezienia chociaż jednego punkty, otworzyli się jeszcze bardziej z czego chyba najbardziej ucieszył się właśnie zespół gospodarzy, który w lidze potrafi kontrować jak mało kto. Najpierw w słupek trafił Turcin, cztery minuty później ten sam zawodnik zamienił się w asystującego i dograł piłkę do strzelca pierwszej bramki, Emanuela, lecz ten paskudnie przestrzelił w 100% sytuacji. Turcin nie poddawał się, wprowadzony w 66 minucie dwudziestoletni napastnik w 90 minucie uciekł Mamiciowi, ale wykończenie to jeszcze nie jest jego najmocniejsza strona.

To była ostatnia sytuacja w tym meczu. Rudeš zasłużenie wygrywa to spotkanie i wraca do życia w walce o utrzymanie w ekstraklasie gdzie mają 1 pkt mniej od Cibalii (9 miejsce gwarantuje baraże o utrzymanie) Zawodnikiem meczu Mario Budimir (bramka asysta) a największym rozczarowaniem Petar Mamić z Interu który uważany jest za spory talent, a na tle ostatniej drużyny wyglądał koszmarnie.

Po tej bramce Rijeka spróbowała bardziej swoich sił w ofensywie, w 63 minucie znany z występów na polskich boiskach Antonio Čolak miał dobrą sytuacje ale zbyt duży kąt i dobre wyjście Malenicy pokrzyżowało mu plany. Po tej sytuacji Osijek ustabilizował grę w środku pola i na spokojnie rozgrywał piłkę bez żadnej presji na możliwą kontrę Rijeki. Taka gra nawet uśpiła obrońców Osijka, którzy w 86 minucie pozwolili na dośrodkowanie Zuty do Čolaka. Ten wycofał piłkę przed pole karne do Domagoja Pavičicia i ten pięknym strzał pokonał bramkarza gospodarzy. Po bramce huragan ataków ruszył, Osijek mając jednego gracza więcej zamurował się w swoim polu karnym i tylko czekał na dośrodkowania Rijeki. Nie spodobało się to kibicom gospodarzy, ale sekundy po końcowym gwizdku zapomnieli o sytuacji i dziękowali swoim piłkarzom brawami. Wielka wygrana Osijka w walce o wicemistrzostwo. Przebudowanej i grającej od niemal samego początku Rijeki nie ma co oceniać, jeszcze przyjdzie na to czas. Zawodnik meczu: Eros Grezda, a największym rozczarowaniem Dario Zuparić.
Istra 1961 vs Lokomotiva Zagrzeb
Druga połowa to była nudna walka o piłkę i nieudolne budowanie ataków przez obie drużyny, więc skorzystam z sytuacji i pozdrowię Krzysia Mykietyna i Kube Bieleckiego, którzy pewnie czytają ten tekst. Koniec żartów bo wielka maszyna z Istry wreszcie ruszyła w 85 minucie. Tradycyjnie już Matas odpalił silniczek na prawej stronie i wycofał piłkę do Prelceca, który zdecydował się na strzał. Rykoszet, niepewna interwencja Šempera i Andrea Ottochian mógł wpakować piłkę do pustej bramki. Ważne trzy punkty dla Istry w walce o utrzymanie, a młodzików z Lokomotivy czeka jeszcze dużo pracy na treningach. Przez beznadziejną grę w drugiej połowie nie będzie dla nikogo wyróżnienia, a i największego rozczarowania nie chce wybierać, wystarczy jak sobie piłkarze obejrzą powtórkę meczu.

 

GNK Dinamo Zagrzeb vs HNK Hajduk Split

Po prostu Vječni Derbi. 213 spotkanie największych klubów w Chorwacji. Kto spodziewał się wielkiego meczu, po pierwszej połowie mógł być bardzo rozczarowany. Dinamo oddało jeden celny strzał przez 45 minut, a Hajduk żadnego. Gospodarze w przegrali batalię o środek pola. Doumbia wyglądał na faceta, który debiutował się na murawie, Ademi próbował szarpać ale zazwyczaj kończyło się to na pierwszym przeciwniku, Moro bez błysku. Hajduk prezentował się jeszcze gorzej – poziom polskiej Ekstraklasy. Jedyny strzał Dinamo w pierwszej połowie i tak powinien zakończyć się bramką. Gavranović śwetnie wypuścił górnym podaniem Soudaniego, ale Algierczek zamiast mijać bramkarza próbował go nieudolnie lobować. Druga połowa to już były takie derby z których je pamiętam. W 52 minucie Hajduk obejął prowadzenie po koszmarnym błędzie Leškovicia i Livakovicia, wykorzystuje to Ohandza. Mimo wszystko bardziej obwiniam tutaj obrońce, mógł przyblokować bardziej napastnika z Kamerunu a nie stać jak pionek, lub po prostu wybić szybciej na aut.

Dinamo po tej bramce ruszyło. Rozegrał się kapitan, Ademi, który próbował rajdów w środku pola,  jeden nawet mógł zakończyć się bramką ale obronił to golkiper Hajduka. W 52 minucie pierwsza kontrowersja, Olmo w piękny sposób wypuszcza Soudaniego który wychodzi sam na sam z bramkarzem, ale swoim przyjęciem wszystko marnuje. Można dopatrywać się jeszcze zagrania Leticy ręką poza polem karnym.

W 60 minucie kolejna 100% sytuacja Dinamo, świetna akcja Daniego Olmo na skrzydle, który minął w swoim luźnym stylu dwóch zawodników Hajduka i dograł na 11 metr do Gavranovicia. Strzał Szwajcara został zablokowany, ale był jeszcze na dobitkę Soudani który mógł zrobić wszystko z piłką na 8 metrze. Niestety dla kibiców Dinamo, strzelił wprost w bramkarza.

Karma za tą sytuację mogła szybko wrócić, ponieważ Hajduk ruszył z kontrą. Sytuacja 3 na 1. Ohandze podawał do Saida, ale ten znajdował się na minimalnym spalonym i słusznie nieuznano bramki. W 79 minucie był rzut rożny dla Dinamo wykonywany przez Ante Ćoricia i po tej sytuacji nastąpiła wielka kontrowersja. W walce powietrznej Borja Lopez zagrywa piłkę ręka i sędzia przyznaje rzut karny dla Dinamo, i pokazuje drugą żółtą kartę dla Lopeza. Moim zdaniem z karnego może się obronić, ale z drugą żółtą kartą już przesadził. Wszystko i tak popsuł Gavranović, który drugi raz w karierze nie pokonuje Leticy z rzutu karnego (wcześniej jeszcze w barwach Rijeki). Grające w przewadze Dinami, po tej sytuacji już sobie nic nie stworzyło i Hajduk który oddał jeden strzał w meczu wywiózł trzy punkty z najgorętszego terenu, przy okazji zabierając gospodarzom miano jedynej niepokonanej drużyny w Europie. Zawodnik meczu: Karlo Letica, największe rozczarowanie: Tongo Doumbia.

Slaven Belupo vs HNK Cibalia Vinkovci

Mecz bez historii, różnica klas między tymi zespołami była za bardzo widoczna. Belupo, które walczy o 5 miejsce podejmowało zdecydowanie najsłabszą kadrowo drużynę w lidze. Cibalia bez większych wzmocnień w zimowym okienku nie ma szans na utrzymanie i to będzie zdecydowanie najlepsza wiadomość dla ligi. Jedyna gwiazda tego zespołu została sprzedana do Osijka, mowa o 21-letnim ofensywnym pomocniku Marko Pervanie, który jako jedyny potrafił zrobić różnice w tej drużynie. Pierwsze groźne sytuacje dla gospodarzy pojawiły się już w 10 minucie, ale po dośrodkowaniu z rzutu wolnego najpierw Musa, później Vidović nie trafili w piłkę. 13 minut później kolejna dogodna sytuacja, tym razem Kitanovski idealnie dośrodkowywał na głowę Katicia, ten akurat trafił w piłkę, ale pewnie obronił bramkarz Cibalii. Co się nie udało w 23 minucie, udało się 12 minut później. Ładna akcja na lewym skrzydle duetu Delić-Goda, drugi z nich w mądry sposób wycofuje futbolówkę przed pole karne do prawego obrońcy Kitanovskiego, który zamyka oczy i potężnie uderza zmawiając paciorek w myślach. Rykoszet i piłka wpada do siatki, szaleństwo na trybunach. Druga połowa to już mądre wycofanie się Slavena i czekanie na kontrataki. Patrząc na upośledzone próby ataku Cibalii było to w 100% słuszne, goście nie stworzyli sobie żadnej dogodnej sytuacji w tym meczu, a jeszcze musieli w doliczonym czasie gry ponownie wyjmować piłkę z siatki. Akcję w środku pola rozpoczął Vidović podając do wolnego Brezoveca ten trochę pociągnął z piłką i podał na skrzydło do Rebarnika, który znalazł w polu karnym Bouadle i Francuz pewny strzałem pokonuje Brkicia. Ładna akcja trzech rezerwowych. Zawodnik meczu: Tome Kitanovski, największe rozczarowanie: cała drużyna gości.

 

11 kolejki:

W bramce: Karlo Letica (Hajduk Split)

Obrona: Tome Kitanovski (Belupo) Zoran Nižić (Hajduk Split) Mateo Barać (Osijek) Nikola Matas (Istra)

Pomoc: Arturo Segado (Rudes) Benedik Mioć (Osijek) Bojan Knežević (Lokomotiva)

Atak: Eros Grezda (Osijek) Mario Budimir (Rudes) Dani Olmo (Dinamo)

Tabela po 22 kolejce:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Przejdź do paska narzędzi