Tak trzeba żyć. Adrian Mierzejewski

Adrian Mierzejewski po raz kolejny w tym sezonie zaszalał w meczu derbowym. Ogromna pewność siebie i lekkość w grze czterdziestokrotnego reprezentanta Polski mogą dać ciekawą alternatywę Adamowi Nawałce. Temat powrotu Mierzejewskiego do kadry jest wałkowany od kilku miesięcy rozbijając się głównie o kwestie, rzekomo ogórkowego poziomu A-League.

Mierzejewski broni się liczbami. Grając w ofensywnej drużynie zalicza 10 goli i 7 asyst w 17 spotkaniach ligi australijskiej. Świetnie sprawdza się w ważnych meczach. Zaliczył cztery trafienia w dwóch spotkaniach derbowych. Ogląda się go z przyjemnością. Były gracz Polonii Warszawa przez Adama Nawałkę został powołany tylko raz.

Zakładając, że powrót Mierzejewskiego do kadry nie ma wpływu na atmosferę w grupie, posiadanie takiego zawodnika, choćby jako zmiennika jest inwestycją bez ryzyka. Mierzejewski może dokładnie podać stwarzając okazje bramkową, uderzyć z dystansu, strzelić bramkę z rzutu wolnego. To piłkarz techniczny, holowanie piłki nie sprawia mu problemów. Ze względu na walory ofensywne temat Mierzejewskiego w kadrze to kusząca alternatywa.

Sam zawodnik podkreśla, że doskonale pasuje mu gra w drużynie dominującej i odnajduje się w Australii dużo lepiej niż w Emiratach, gdzie drużyna była defensywna. Trudno się spodziewać, by Adam Nawałka wybrał styl gry odpowiadający Mierzejewskiemu. Można w kwestiach koncepcji stylu gry reprezentacji, doszukiwać się braku powołań dla Mierzejewskiego, ale nie trzeba.

Był czas w moim życiu, że oglądałem mecze A-League, jest to jednak zbyt mała skala by wyrobić sobie opinie. Niektóre mecze, szczególnie między słabszymi drużynami, przypominały mi mecze League One. Niektóre szlagiery dorównywały poziomem, niezłym spotkaniom w Championship. Za dość nieobiektywny punkt odniesienia uznałem więc przygodę australijskich drużyn w Azjatyckiej Lidze Mistrzów.

Ostatni sezon to kompletna mizeria, trzy ekipy z Australii zdobywają razem 15 pkt. Żadna nie wychodzi z grupy. Dalej gra Muangthong United z Tajlandii i Esteghlal Khuzestan. z Iranu. Rok 2016 to dwie drużyny, które wychodzą z grupy i rozbijają się na 1/8 finału. Rok 2015 to dwie drużyny, które nie wychodzą z grup. W roku 2014 jest trochę klasyki, bo dwie drużyny przepadają w grupie, ale Western Sydney Wanderers  wygrywa Azjatycką Ligę Mistrzów. Jako pierwsza drużyna z Australii w historii. Drużyny z Antypodów dołączyły do AFC CL w 2007 roku.

W internetach wszelakiej maści znawcy skreślają Mierzejewskiego, bo wybrał taki mało ambitny tryb kariery, przecież mógłby być gwiazdą Eredivisie w Rodzie Kerkrade albo nawet Ligue 1 w Caen. Człowiek im dłużej pracuje, tym częściej patrzy przychylnym okiem na taki tryb prowadzenia kariery, czy Mierzejewski zrezygnował z bycia zawodnikiem topowych europejskich drużyn, śmiem wątpić. Tak trzeba żyć.

Zdjęcie: legalsport.pl

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Przejdź do paska narzędzi