Argentyńska sztuka szkolenia talentów

Lautaro Martinez to gracz znany przede wszystkim fanom kultowych serii gier sportowych takich jak FIFA czy Football Manager. Spora część z nas sprowadzała do składów swoich zespołów tego oto snajpera za śmieszne pieniądze. W końcu poza wirtualnymi menedżerami, talent Argentyńczyka dostrzegły władze Interu Mediolan. 20-latek jest o krok od podpisania umowy z Interem Mediolan.

Od dłuższego czasu złapała mnie myśl – czy zawodnicy z takich lig jak właśnie argentyńska nie są zbyt przereklamowani w przeróżnych grach. Bez wahania mogę powiedzieć, że nie są. Mecze w Argentynie to widowisko na wysokim poziomie. W rolach głównych występują właśnie młodzi, utalentowani zawodnicy. Tacy jak chociażby Martinez, ale na nim nie kończy się bogata lista zdolnych graczy z Primera Division. W zasadzie Lautaro jest póki co symbolem nastoletnich gwiazd „Biało-Niebieskich”.

Ów Argentyńczyk latem już niemalże na 100% zmieni barwy. I to nie na byle jakie, bowiem 20-latek przejdzie do Interu Mediolan. Wkrótce znajdzie swoje miejsce na wielkim dworze argentyńskich gwiazd futbolu – tuż obok Paulo Dybali, Sergio Aguero, Gonzalo Higuaina i oczywiście zasiadającego na tronie zarówno argentyńskiego jak i światowego futbolu, Leo Messiego, który już jest legendą piłki nożnej.

Z transferu Martineza wypłyną same plusy. Oczywiście będzie pełnił on funkcje zmiennika Mauro Icardiego albo ewentualnego następcy. Sam utalentowany napastnik nie będzie miał problemów z aklimatyzacją, bowiem jego konkurentem w walce o pierwszy skład jest rodak, od którego w dodatku sporo się nauczy.

Martinez idealnie wkomponuje się do Serie A. Sam raczej nie uczestniczy w tworzeniu akcji, on czeka na piłkę. Jego świetna technika pozwala mu trafić do celu, dzięki sile, obrońcy przeciwników będą mieli bardzo trudne zadanie z kryciem Martineza, w dodatku chłopak dysponuje nieźle rozwiniętą szybkością, dzięki czemu skrzydłowi nie muszą się martwić się o to kto dobiegnie pierwszy do piłki – on czy obrońca przeciwników.

Wielki plus dla „Czarno-Niebieskich” za taki transfer. Icardi potrzebuje zmiennika, wszak Pinamonti nie jest jeszcze na tyle dojrzały, aby pełnić rolę zmiennika 25-latka.

Młody napastnik Racing Club ma na koncie w trwającej kampanii argentyńskiego Primera Division dziewięć bramek oraz trzy asysty, co daje mu drugą pozycje w Klasyfikacji Strzelców.

Kolejnym ze znanych talentów występujących w Argentynie jest Cristian Pavon. Ten skrzydłowy doskonale radzi sobie na swojej pozycji i tworzy doskonały duet z Carlosem Tevezem. 22-latek zimą był przymierzany do gry w Arsenalu. Kto jak kto, ale Wenger doskonale zna się na młodych zawodnikach. Szkółka The Gunners może pochwalić się nie byle kim – wyszkolili takich piłkarzy jak Theo Walcott, Wojciech Szczęsny, Hector Bellerin, Jack Wilshere, Tomas Rosicky czy Samir Nasri. Wszyscy z nich mieli okazje współpracować z francuskim szkoleniowcem. Młody Argentyńczyk miał kosztować 30 milionów euro. Nie wykluczone, że do transakcji dojdzie latem.

Młody skrzydłowy jest szybki, doskonale i celnie dośrodkowuje. Ponadto na boisku jest wszędzie, gdzie go potrzeba. Pavona można uznać jako dominującą postać w drużynie Boca Juniors. 22-latek dysponuje sporym talentem, ale najlepiej sprowadzić go w ciągu roku – za kilka lat może być już za późno. Stać go na zrobienie kariery w Europie. Ponadto, zważywszy na niski poziom ławki rezerwowych „The Gunners”  tym bardziej sprowadzenie Argentyńczyka wydaje się sensowne. Moim zdaniem Pavon jest lepszym piłkarzem niż Iwobi.

W tym sezonie skrzydłowy Boca Juniors pięć razy mógł cieszyć się z gola. Do tego dorobku dorzucił aż dziewięć asyst.

Nieco mniej znany od powyższych jest Lucas Janson, napastnik Tigre. Mimo, że jest starszy o Martineza czy Pavona to wciąż możemy wcisnąć go do worka z młodymi talentami. 23-letni snajper doskonale przejmuje piłkę, jest bardzo kreatywnym piłkarzem. Cechuje się błyskotliwością, doskonale drybluje. Dotychczas żadna europejska drużyna nie wyraziła zainteresowania Lucasem Jansonem, choć wcale nie odbiega on aż tak drastycznie poziomem od Martineza czy Pavona i potrafi oczarować fanów swoją grą. W 16 pojedynkach Janson dwukrotne strzelał gole i asystował.

Primera Division jest taką solniczką, przepełniona kryształkami soli. Panowie przedstawieni powyżej są zaledwie szczyptą soli z tej solniczki. Talentów jest wiele więcej niż sobie wyobrażacie. Co ciekawe w Lidze Argentyńskiej głównie stawia się na krajowców i w niemalże każdym zespole, najlepsze jedenastki składają się z samych Argentyńczyków. Młodzi dostają szansę gry w najlepszym składzie i zachwycają talentem. Warto inwestować pieniądze w młodych, ma to bardzo pozytywne skutki. W Argentynie szkółki są o wiele bardziej rozbudowane niż w Polsce. Lepiej spokojnie myśleć o tym co będzie za 4-6 lat niż nad tym co się stanie jutro czy pojutrze.

Źródło zdjęcia: Minutouno.com

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *