Za kulisami pracy reżyserów życia – FC Nordsjaelland

Zabieram Was w podróż. Podróż do miejsca, w którym złote monety czy wartościowe urywki papieru znikają z kadru do nieoświetlonego zaułka na dalszym planie. Wkrótce i tak ktoś to miejsce rozbłyśnie, bo taka jest kolej rzeczy, ale w tym momencie najważniejszy jest człowiek. A konkretnie jego piłkarskie wychowanie.

Na nieodległej północy istnieje miasto, które z nazwy kojarzyć może się głównie z dawnymi określeniami na kościół, a po wpisaniu jego nazwy do dowolnej wyszukiwarki, naszym pierwszym wynikiem będzie producent sprzętu medycznego z Warszawy. Kto w skojarzeniach nie zapędził się do miejsc religijnego kultu, zapewne pomyślał o Wyspach Owczych, co również jest zbliżone do właściwego miejsca naszej dzisiejszej podróży. Spoglądając na mapę odrobinę niżej, na południowy wschód od farerskich krajobrazów, leży Dania, a gdzieś nieopodal jeziora Furesø, paręnaście kilometrów od Kopenhagi – dosłownie dwadzieścia minut drogi – położone jest Farum. W nim natomiast od 1999 roku stoi stadion o nazwie Right to Dream Park, który na co dzień jest domem dla klubu, który postawił przed sobą poważne zadanie. Nie ważne jaki kolor ma Twoja skóra, nie mają znaczenia takie aspekty jak wyznanie, status majątkowy, pochodzenie. Kimkolwiek nie jesteś, skądkolwiek nie pochodzisz, masz prawo marzyć. Kiedy trafisz na ten stadion, Twój cel jakim jest spełnienie marzeń materialnych, duchowych, osobistych, biznesowych czy piłkarskich, będzie ich celem. Welcome to the FC Nordsjaelland world.

Klub został założony w roku 2003, kontynuując tradycje swojego poprzednika Farum BK grającego przez rok na najwyższym poziomie rozgrywkowym w Danii. Parę lat później w głowach ludzi zarządzających pojawił się pomysł, w zasadzie dość niecodzienny jak na tamte czasy – postawienia na szeroko pojęte szkolenie. Ich wizja, a później konkretne działania nie przeszły bez echa w Europie. W 2016 doszło do przełomu, a wybudowane podwaliny stały się bardzo solidnym podłożem do podjęcia działań na jeszcze większą skalę. Dziewięćdziesiąt siedem procent udziałów zostało sprzedanych angielsko-amerykańskiej firmie Pathway Group na czele z przedsiębiorcą Tomem Vernonem.

Chcemy grać piłkarzami, których sami wyszkolimy. Takich, którzy są przesiąknięci klubowymi wartościami i traktują futbol jako coś, co odmienia życie – ich, ale również środowisko w którym żyli. Cel jest taki, aby dostarczać zawodników do duńskiej Superligi, niższych lig w Anglii, aż kiedyś do Ligi Mistrzów czy Mistrzostw Świata. Te wizje pobudzają nas do działania – mówił, po transakcji szacowanej na około 100 milionów koron duńskich, nowy właściciel klubu.

***

Right to Dream Academy

Tom Vernon zaczynał jako skaut Manchesteru United w Afryce. Wykorzystując swoje kontakty biznesowe, w 2009 roku, postanowił założyć własną działalność. Right to Dream Academy – szkółkę piłkarską w Ghanie, która przerodziła się później w akademię. I tak ze skromnego kapitału 50 tysięcy dolarów, stał się krajowym liderem z rocznym budżetem sięgającym około dwa miliony dolarów.

Szkolenie młodych chłopaków pod kątem czysto sportowym czy piłkarskim nie wygląda tak samo jak w Polsce. Próżno szukać tam wielkich ośrodków z pełnowymiarowymi boiskami, nowoczesnego zaplecza technicznego czy wchodzących powoli do naszego kraju ośrodków badawczo-naukowych. Ghana jest na zupełnie innym poziomie. Dla zobrazowania całej tej sytuacji posłużę się, w mojej opinii, najbardziej wymiernym wskaźnikiem do oceny poziomu ekonomicznego państwa, jakim jest PKB – dla osób słabo słuchających na lekcjach geografii, Produkt Krajowy Brutto, który wynosił tam w roku 2006 – 42,69 miliarda dolarów. Dla porównania, w Polsce, był on ponad dziesięć razy większy.

 

Takie kraje starają się wykształcić pewne podstawy, jak chociażby edukacja, ale nadal nie można ich porównywać do standardów panujących w Europie. Tutaj w grę wszedł Tom Vernon, który w swojej akademii mocno postawił właśnie na połączenie: sportu i edukacji. Nikt przecież nie mówi, że chłopak, który kocha grać w piłkę – stanie się gwiazdą pokroju Leo Messiego czy chociażby w przyszłości zdoła się z tego utrzymać. Ważne jest to, aby dać im szansę rozwoju czysto intelektualnego. Wielu z nich tę szansę bardzo dobrze wykorzystało i to na różne sposoby. 51 uczniów zdobyło pełne stypendia w czołowych uczelniach w Wielkiej Brytanii i Stanach Zjednoczonych, a 34 chłopaków stało się profesjonalnymi piłkarzami grającymi w Europie czy w Ameryce. Jednym z takich znanych chłopaków jest Abdul Waris Majeed, uczestnik mistrzostw świata w 2014 roku – łączony parę lat temu z Lechem Poznań.

Niestety istnieje również druga strona medalu. Otrzymując dar od losu, wchodząc do takiego środowiska, gdzie pełne wyżywienie jest na porządku dziennym, a głód to przecież problem powszechny w Afryce – takie młode osoby stwierdzają, że cywilizowane warunki życia to był ich cel, dzięki tej akademii osiągnęli już wszystkie swoje możliwości. Stoją w miejscu, aż zastygają, bo nie chce im się wysilić, żeby we wspinaczce do marzeń wchodzić na coraz to wyższe poziomy. Akademia jest tym, co ma to umożliwić. Samo wejście jest początkiem, a nie końcem, dobre warunki życia mają tylko ułatwić dojście do celu.

Wprowadzono tam więc program dumnie nazywany „Rozwojem Osobistym”. Jak przyznają, jest to serce całej filozofii działania akademii.

– Poprzez rozwój charakteru młodej osoby, dajemy podstawę i ramy do osiągnięcia sukcesu, nie tylko kreując postać piłkarskiego zwycięzcy, ale również pozytywnej mentalności życiowej – mówi Keith Sharpe, szef grupy programu „Rozwój Osobisty”.

Zasada jest prosta. Wykreowanie juniora nie tylko pod względem umiejętności piłkarskich, bo takich na świecie jest wielu. Chyba nie trzeba wymieniać ludzi, którzy mając niesamowity talent i luz w grze wszystko potrafili zmarnować. Nie mieli podstaw. Wszystko przychodziło im w zbyt wysokim tempie, a zabrakło im cech, aby sobie z tym poradzić. Tam uczą tego, jak być dobrym człowiekiem. I to mi się w nich ogromnie spodobało. Wielkie kluby pompują grube miliony, tworząc fabryki, próbujące wydawać jak najlepszych piłkarzy. Piłkarzy, ale nie zawsze dobrych ludzi.

W Right to Dream Academy skupiają się na następujących wartościach:

  1. Przywództwo – rozwijanie zdolności przywódczych, nie tylko na boisku, ale także w życiu codziennym: zajęcia szkolne w grupach czy chociażby podczas wspólnego posiłku;
  2. Transformacja – próba przekształcenia dziecięcych marzeń w rzeczywistość;
  3. Szansa – zapewnienie możliwości rozwoju intelektualnego i piłkarskiego, na tak biednym kontynencie jakim jest Afryka to coś bardzo unikalnego;
  4. Oddanie – wbijanie młodych chłopakom do świadomości to, aby pamiętali, dzięki komu otrzymali szansę wyjścia w świat, kluczowe jest także, aby w następnych etapach szanowali tych, którzy stwarzają dla nich odpowiednie perspektywy;

Zastanawiacie się, gdzie Ghana, a gdzie Dania, o której tak wspominałem na samym początku. Otóż, ta Right to Dream Academy to nic innego, jak jedna z trzech struktur szkolenia młodzieży w FC Nordsjaelland.

***

Spójrzcie tylko, jak to jest wszystko dokładnie i idealnie poukładane. Cały cykl, rozpoczynając od siedmiu lat, kończąc – praktycznie na dorosłym, ukształtowanym człowieku. Nie tylko mężczyźnie, bo także zajmują się szkoleniem kobiet.

Widzicie różnicę między wizją kształcenia w polskich klubach, a tą z Danii? W Polsce zazwyczaj akademiom zależy na tych najlepszych. Ile osób z każdego rocznika ma szansę na prawdziwą karierę piłkarską? Dwie, może trzy osoby z drużyny, a reszta przepada, albo tuła się po mniejszych zespołach bez większych perspektyw. W Nordsjaelland zaplanowali sobie to zgoła inaczej. Ci, którzy ewidentnie nie rokują i nie wiąże się z nimi większej przyszłości piłkarskiej – mają do wyboru dwie drogi: spróbować się w innych dyscyplinach albo wybrać możliwość pójścia na uniwersytet, zdobyć wykształcenie i rozpocząć karierę zawodową. Klub ma podpisanych mnóstwo umów ze szkołami czy zakładami pracy i zapewnia przyszłość swoim podopiecznym. W polskich drużynach zdecydowanie to kuleje. Jest to przykre, bo młodzi ludzie często zostają na lodzie pozostawieni sami sobie.

***

„Fodbold Samarbejde Nordsjaelland”

Na schemacie mogliście zauważyć tajemniczy skrót „FSN”, który widnieje w strukturze szkolenia w latach od siedmiu do dziesięciu. Jest to grupa czterdziestu jeden (!) klubów zrzeszonych wokół FC Nordsjaelland, które mają zapewnione dzięki współpracy z klubem:

– dostęp do materiałów szkoleniowych;

– udział w warsztatach szkoleniowych dla trenerów podzielonych na zajęcia praktyczne i teoretyczne;

– udział w turniejach organizowanych przez FCN, najlepsi otrzymują zaproszenia na testy do akademii klubu;

– darmowe karnety dla młodych piłkarzy na mecze FC Nordsjaelland, z wyjątkiem pojedynków z FC Kopenhagą;

– organizacja spotkań z piłkarzami, wizyty na treningach młodych graczy.

W ten sposób rozwijana jest więź z lokalną społecznością i budowanie relacji z klubami. Nie da się ukryć, że korzyści z takiego rodzaju współpracy mają dwie strony. Jedni otrzymują dosłownie wszystkie potrzebne rzeczy do prowadzenia zespołu na jak najwyższym poziomie, a drudzy – tak naprawdę w dość łatwy sposób – zdobywają nowych kibiców, a co najważniejsze i bardzo prawdopodobne, przyszłych zawodników pierwszego zespołu. Głównym założeniem grupy jest walka o rozwój piłki nożnej w Danii, szeroka współpraca w regionie i stworzenie idealnych warunków do rozwoju piłkarzy.

***

FC Nordsjaelland Academy

Trafiają do niej najlepsi z grupy FSN, a także z Right to Dream Academy. Największym moim zdziwieniem było to, że akademia nie ma potężnej infrastruktury, próżno szukać popularnych w wielkich klubach ośrodków naukowych, brak także pięćdziesięciu boisk ze sztuczną czy naturalną murawą, nie widać balonów, którymi tak głośno chwalono się w Polsce. Intuicja podpowiada mi, że na pewno chcieliby to mieć, ale ze względu na brak wielkich środków, rozwiązano to w nieco inny sposób. Większość drużyn juniorskich trenuje na… stadionie pierwszej drużyny.

– To duża wartość dla naszego klubu i przede wszystkim dla naszych piłkarzy, że mogą oni trenować na głównym stadionie i w tym samym środowisku co pierwszy zespół. Czasem jest tak, że częścią porannego treningu drużyn U14-U19 jest trening z pierwszą drużyną – mówi mi dyrektor techniczny akademii FC Nordsjaelland, Flemming Pedersen. – Wszystkie zespoły od U13 do U19 trenują na głównym obiekcie, natomiast młodsze roczniki na boisku oddalonym o 100 metrów od stadionu. Right to Dream Park posiada również hotel – dodaje Pedersen.

***

Budujemy ścieżki do sukcesu dla utalentowanych młodych ludzi z całego świata. Uczymy umiejętności pokazywania i wykorzystywania siebie bez żadnej obawy negatywnych konsekwencji własnego wizerunku, statusu czy kariery – czytamy w materiałach szkoleniowych klubu.

Jak przyznają w Nordsjaelland, posiadają najbardziej kompetentny program szkolenia w całym kraju. Tworzą środowisko piłkarskie na jak najwyższym poziomie, a na pewno dużym ułatwieniem jest posiadanie wysoko wykwalifikowanego sztabu trenerskiego. Oferują dodatkowe zajęcia i indywidualne plany szkolenia dla najbardziej utalentowanych chłopaków. Najważniejsza jest przede wszystkim praca od samego początku. Największą szansę zaistnienia w futbolu mają ci, którzy przejdą przez wszystkie szczeble szkolenia w drużynie.

Tygodniowy plan treningowy prezentuje się następująco:

U11 – trzy jednostki treningowe popołudniowe

U12-U13 – cztery jednostki treningowe popołudniowe

U14-U15 – dwie jednostki treningowe poranne i trzy popołudniowe

U17-U19 – dwie jednostki treningowe poranne i cztery popołudniowe

Trening podzielony jest na cztery części: siłowy, taktyczny, psychiczny i mentalny. Plan przykładowych zajęć prezentuje się następująco:

– wspólna rozgrzewka o bardzo dużej intensywności

– minimum raz w tygodniu sesje sprintów, 10 biegów na 30 metrów

– ćwiczenia wpływające na zwiększenie szybkości podejmowania decyzji przy podaniach oraz wykańczaniu akcji

– gry strefowe poprawiające świadomość pozycyjną, trening budowania akcji rozpoczynając od bramkarza

Koniecznym jest, aby z gry wykluczyć przypadek i szczęście, co tak często jest nam dane oglądać w polskiej Lotto Ekstraklasie. Styl gry, jaki ma cechować wszystkie drużyny młodzieżowe, a później drużynę seniorów jest taki, aby zmniejszyć złożoność, w celu uzyskania pełnej kontroli nad sytuacjami na boisku i umiejętne zarządzanie nimi. Wyraźna cecha to połączenie kolektywnego myślenia i ruchów wszystkich zawodników.

Uczą przede wszystkim:

– koordynacji ruchowej;

– dryblingu i zachowania podczas pojedynków 1 na 1;

– odbioru piłki w powietrzu i na ziemi;

– ochrona piłki przy pressingu;

– doskonałej orientacji na boisku;

– szybkiej gry na małej przestrzeni.

Treningi i ćwiczenia defensywne skupione są na umiejętności pressingu, wkładanie głowy tam, gdzie inni boją się wstawić nogę i pokrywanie przestrzeni, która jest w zasięgu wzroku. Wysokiej intensywności taktycznej obrony we współpracy z resztą drużyny. Indywidualnym ćwiczeniu swoich umiejętności, zarówno podczas zajęć z zespołem jak i w mniejszych grupach. Istotne jest zaangażowanie bramkarzy w każdą grę i ćwiczenie jako ważnej części zespołu.

Uwaga została skupiona na aspektach indywidualnych. Nie ma parcia na sukces sportowy, nie o to przecież chodzi w rozgrywkach juniorskich. Zobowiązaniem FC Nordsjaelland jest dzielenie się swoimi pomysłami, aby duńska piłka rosła w siłę. Wykorzystują siłę futbolu, by wprowadzić odpowiednie wzorce do naśladowania.

***

Nie ma dużej presji na wynik w meczach młodzieżowców, ale za to w seniorskich pojawia się bardzo ważny czynnik, jakim są niewątpliwie kibice i ich coraz to wyższe oczekiwania.

Mamy taki plan, aby do 2019 roku pierwszy zespół składał się w stu procentach z wychowanków, tych z Ghany, jak i z Danii. Stanowimy jedność. Oczywiście, można zakładać plan i snuć swoje wizje, ale media i kibice patrzą na to, jak grasz w sobotę i jeśli w weekend wygrasz: twój plan jest dobry, jeśli przegrasz: już nie. Nasza wizja lepiej odbierana jest wtedy, kiedy pierwsza drużyna wygrywa mecze, to oczywiste – mówi właściciel FC Nordsjaelland, Tom Vernon.

Czy jest to akademia w Farum czy w Ghanie, czy w klubie zrzeszonym w FSN – wszędzie zajęcia wyglądają tak samo lub bardzo podobnie. Niezależnie od wieku: dwunastolatek i dziewiętnastolatek wchodzący do pierwszego zespołu lub już ukształtowany piłkarz trenuje identycznie. Każdy kto ma coś wspólnego w danej chwili z FC Nordsjaelland próbuje udoskonalać takie wartości jak: integracja czy praca zespołowa. Liczy się dobro ogółu. Piłkarze muszą umieć zrozumieć konstruktywną krytykę i ją dobrze wykorzystać.

Doskonale o zróżnicowaniu zajęć i całej filozofii treningu wypowiedział się były gracz zespołu i reprezentant Ghany, Francis Dickoh.

Trenowałem tak zanim dołączyłem do FC Midtjylland. Zajęcia w Nordsjaelland były bardzo zaawansowane – połączenie piłki nożnej ze studiami na uniwersytecie.

***

Ciekawostką i pewnego rodzaju innowacją jest współpraca z firmą LEGO. Jako jedyny klub piłkarski na świecie, we współpracy z duńskim producentem zabawek, stworzył nowoczesne studia warsztatowe – w Danii oraz Ghanie – pomagające w uczeniu się, a przede wszystkim pobudzające kreatywność młodych uczniów. Dzięki temu mogą rozwijać umiejętności potrzebne w XXI wieku.

Model edukacji oparty jest na tworzeniu konstrukcji, a podejście nauki jest skupione na uczniu. Trudno wypatrywać takich technologii w szkole, nie wspominając już o szkółkach piłkarskich. Dając odpowiednie materiały nauczycielom i trenerom, zaangażowali ich w tworzenie nowych, kreatywnych metod pracy z dziećmi. Na wyposażenie takiego studia składają się proste i zasilane energią odnawialną maszyny, a także zestawy pobudzające do nauk ścisłych oraz poznawania wszechświata. Pobudzanie i nauka kreatywności od najmłodszych lat zaprocentuje przecież w przyszłości także na boisku. Proste i logiczne, prawda?

***

Może i jest w tym trochę szaleństwa, zapewne i też nie wszystko jest doskonałe tak, jak opisują czy opowiadają w klubie, ale przynajmniej posiadają konkretny plan i w spokoju go realizują. To nie jest tak, że jak nie ma parcia na sukces, to nie pojawiają się jakiekolwiek efekty. Co prawda, nie ma na razie mowy o rekordach pod względem sprzedaży i liczenia zarobionych koron, ciężko pisać też o dominacji na krajowym podwórku. Należy jednak zważyć na to, kiedy zaczęto na poważnie wdrażać plan w życie – łącząc także struktury akademii poza granicami Danii – a także fakt, że klub ma dopiero piętnaście lat.

W naszej akademii nie skupiamy się na wygrywaniu, ponieważ przenosimy graczy na wyższy szczebel i zawsze mamy młodszy zespół. W drużynie U-17 w tym momencie mamy 6 graczy U-16 i 8 U-15. Naszych najlepszych 5 zawodników U-17 występuje w zespole U-19. W pierwszym zespole mamy 4 graczy z rocznika 99 i 2 z 00. Normalnie pojawiają się w 18 meczowej. W kategorii U-19 zdobyliśmy mistrzostwo w 2013, a od 2014 do 2016 zajmowaliśmy drugie miejsce. W obecnym sezonie aktualnie zajmujemy 3. pozycję. Drużyna U-17 ma parę srebrnych medali. Kiedy gramy w najsilniejszych turniejach europejskich, wszystkie nasze zespoły są zazwyczaj na jednym z ostatnich 4 miejsc – mówi mi Flemming Pedersen, dyrektor techniczny akademii FC Nordsjaelland.

Pierwsza drużyna w Superlidze spisuje się przyzwoicie, jeśli miałbym porównywać ją do jakiejkolwiek polskiej drużyny – wskazałbym na nieco lepsze Zagłębie Lubin. W ostatnich latach w rozgrywkach zajmowali kolejno szóste, dziewiąte, szóste, szóste, drugie i pierwsze miejsce. Bez wielkiego efektu „wow”. Obecnie (23.03.2018 – przyp. red.) są na trzecim miejscu w tabeli z dziesięciopunktową stratą nad liderującym Bröndby, mając najwięcej strzelonych bramek w lidze, bo aż 62, a także mogą szczycić się najniższą średnią wieku całej drużyny w ligach europejskich: 22,3. Na szeroką kadrę składa się aż 71% wychowanków. Wziąłem pod lupę ostatni mecz, co prawda przegrany, z FC Helsingor i tam odkryłem jeszcze niższą liczbę informującą o średniej wieku wyjściowego składu: 21,72, a aż ośmiu z jedenastu piłkarzy to wychowankowie!

Posiadają także największy procent udziału piłkarzy z akademii we wszystkich meczach ligowych (kolor pomarańczowy: piłkarze z akademii).

Co ciekawe, nie płacą wielkich sum swoim podopiecznym, bo są oni z pensjami praktycznie na szarym końcu ligi. Gorzej od nich zarabiają tylko piłkarze z FC Helsingor. Najwięcej na płace w Superlidze wydaje, nic w tym dziwnego, FC Kopenhaga. Przeliczenie kosztu zdobywanych punktów na średnie roczne wynagrodzenie.

A tak prezentują się te dane, jeśli bierzemy pod uwagę wydatki na szkolenie w przeliczeniu na jedną minutę rozegraną przez zawodnika akademii.

***

Przez FC Nordsjaelland w swojej niedługiej historii przewinęło się paru naprawdę ciekawych piłkarzy, sprzedawanych do europejskich klubów, między innymi Emre Mor do Borussii Dortmund, Stanislav Lobotka do Celty Vigo czy Uffe Bech do Hannoveru. Mogą pochwalić się także bardzo ciekawymi wychowankami: Marcun Ingvartsen – gwiazda duńskiej młodzieżówki, a obecnie piłkarz KRC Genk, środkowy obrońca Andreas Maxsø – zawodnik tureckiego Osmanlisporu, Emiliano Marcondes – gracz angielskiego Brentford czy nawet defensor Jagiellonii Białystok, Ivan Runje.  Z Right to Dream Academy z kolei wychodzili tacy piłkarze jak wspominany wcześniej uczestnik mistrzostw świata, Abdul Waris Majeed, a także transferowany do Manchesteru City Divine Naah. Łącząc nieco wątki polskiej ligi, w FCN grali między innymi Christian Gytkjaer czy wyśmiewany w Poznaniu Nicki Bille Nielsen.

***

Duńska drużyna jest doskonałym przykładem, jak można za nieduże pieniądze, z odpowiednią wizją i pomysłem, zbudować bardzo ciekawą strukturę szkolenia młodzieży, szerzyć klubowe wartości, a przede wszystkim wykreować podstawę oraz bardzo ciekawy plan na funkcjonowanie pierwszej drużyny. Plan, którego tak bardzo brakuje w polskich klubach. Na ten moment uważani za zacieniony zaułek, ale wkrótce i tam zabłyśnie światełko, które wraz z upływem lat będzie zwiększało swoją moc.

Pomocne artykuły, źródła zdjęć:

Right to Dream Academy, FC Nordsjaelland, Peter Brüchmann, Mediano, CITYA.M., Nordicstadiums.com, Валерий Дед

Szczególne podziękowania dla:

Dyrektora technicznego akademii FC Nordsjaelland, Flemminga Pedersena – thank you so much!

Jakuba Adamskiego, Ekaterine Korhonen

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *