Rodrigo Bentancur – technika, praca, pokora

Trzeci czerwca roku dwa tysiące siedemnastego, szatnia Juventusu w przerwie meczu finałowego Ligi Mistrzów. Owiana aurą tajemnicy awantura w której pierwsze skrzypce grają Leonardo Bonucci i Dani Alves, według przecieków atakują Paulo Dybale, mimo interwencji innych piłkarzy i Massimiliano Allegriego, co psuje morale drużyny. Juventus w drugiej połowie zostaje przez Real zniszczony. Dziś obu zawodników w klubie z Turynu nie ma, a wpływ na to miało zapewne zachowanie z szatni Millenium Stadium. Mija ich, sunąc lekko po wyboistej drodze w kierunku Turynu młody, skromny człowiek, który na barku niesie tobołek wypełniony talentem, świetną techniką a przede wszystkim pokorą i ciężką pracą.

Stara Dama swoimi decyzjami udowadnia, że żaden piłkarz nie jest niezastąpiony, a tym bardziej żaden gwiazdor nie może być większy niż klub. Ściągając do siebie młodego i nadzwyczajnie uzdolnionego pomocnika z Ameryki Południowej, można obawiać się, że ten z miejsca będzie miał wymagania, rzucał fochy, bił pianę, nie okaże szacunku wielkim graczom lub tym, których kariery dobiegają końca. Kiedy czyta się opinie o Rodrigo Bentancurze, a następnie zobaczy się filmiki, gdy La Bonbonera zachwyca się jego dryblingami, podaniami, opanowaniem piłki można odnieść wrażenie, że mamy do czynienia z dwoma osobowościami zawodnika.

Bentancur często powtarza, że musi dużo pracować, trafił do wspaniałego miejsca, gdzie jest dopiero kandydatem na piłkarza, musi nabierać masy mięśniowej i uczyć się od takich zawodników jak Miralem Pjanic czy Sami Khedira. Allegri ma ogromny wpływ na młodego technika, udziela mu wskazówek co do tempa gry, przetrzymywania czy holowania piłki. Podobne zdanie o młodym piłkarzy starsi koledzy z reprezentacji, komplementował go Matias Vecino z Interu Mediolan, zachwycając się, że młodziak szybko łapie i chcę się rozwijać.

Co ciekawe osoba Bentancura łączy się z innym piłkarzem spajającym Juventus i Boca Juniors. Klub ze stolicy Piemontu, ustalił prawo pierwokupu Urugwajczyka w 2015 roku przy okazji powrotu na La Bombonera Carlosa Teveza. Jeśli talent Urugwajczyka zostanie odpowiednio ukierunkowany, to Juventus zrobi świetny interes płacąc za piłkarza póki co 9,5 miliona Euro, które może wzrosnąć do 15 baniek europejskiej waluty, co jak na dzisiejsze czasy jest kwotą prześmieszną.

Szukając określeń opisujących styl gry piłkarza z Urugwaju, pomyślałem że jest to taki elegancki taniec z piłką, dystyngowane tango, gdzie sztuką jest opanowanie piłki, ona klei się chłopakowi do nóg. Wrażenia artystyczne potęguje to, że Urugwajczyk lekko muska piłkę, dotyka jej delikatnie i urzeka. Nie jest to jednak sztuka dla sztuki bo coraz lepiej ogarnia kwestie łamania szyków obronnych rywali prostopadłymi podaniami. Charakter i nieustępliwość zawodnika nie pozwala mu odpuszczać po stracie piłki i może to być kolejny atut, odbiory. Gra na niemałym ryzyku prowadzi jednak do nadmiernej ostrości i żółtych kartek. Jego trener z Boca Juniors Guillermo Barros Schelotto nazywał go urugwajskim Pogbą.

Zawodnik oczywiście jest stale porównywany do dwóch wielkich zawodników grających w jego byłym i obecnym klubie. Nowy Riquelme i nowy Pirlo, to określenia którymi przekrzykują się fani talentu Urugwajczyka. Sam zawodnik porównywał swój styl do swojego mentora z Buenos Aires Fernando Gago. Inni twierdzą, ze Bentancur wyłamuje się ze schematów i łączy piłkarza typowego we włoskiej nomenklaturze dla pozycji Regista (reżyser gry ustawiony, przed obrońcami i nadający i regulujący tempo gry) i Trequartista (zawodnik szukający miejsca między formacjami przeciwnika, często dogrywający prostopadłe podanie w pole karne).

Trudno powiedzieć w jak ewoluuje kariera Rodrigo Bentancura, w obecnym sezonie rozegrał piętnaście spotkań w Serie A leczy tylko pięć w pełnym wymiarze czasowym, do tego dochodzi pięć spotkań w Lidze Mistrzów. Max Allegri powoli wprowadza utalentowanego piłkarza do drużyny. Podobnie czyni Oscar Tabarez, chociaż wielu fanów talentów piłkarza Juventusu twierdzą, że już na Mundialu może pokazać swoje ogromne umiejętności. Nie ulega wątpliwości, że Juventus sprowadził piłkarza o ogromnym talencie, a jego umiejętności mogą eksplodować w bardzo krótkim czasie. Jednak trafił do klubu, gdzie każdy będzie obchodził się z nim jak z jajkiem i da mu odpowiedni czas by mógł w pełni rozwijać swój talent.

Źródło zdjęcia – thesportsman.com

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *