„Niedowiarków zapraszam na mecze Czarnych Sosnowiec”

Czarni Sosnowiec to najbardziej utytułowany klub w historii kobiecej piłki nożnej. Założony w 1974 roku. na fali sukcesu męskiej reprezentacji na niemieckim Mundialu. Zdobył mistrzostwo Polski dwanaście razy. Obecnie zajmuję trzecie miejsce w Ekstralidze Kobiet. Drużyna Grzegorza Majewskiego ciągle się rozwija, a ostatnio pokonała na wyjeździe Medyka Konin zdobywając trzy gole i nie tracąc żadnego. Z trenerem spotkałem się po wygranym meczu z AZS Biała Podlaska i porozmawialiśmy o specyfice kobiecej piłki nożnej w Polsce i stereotypach z nią związanych. Co sprawia, że dziewczyny chcą grać w piłkę nożną?

Na początku chciałbym zaznaczyć, że do sportu przychodzą różne dziewczyny, ale łączy je chęć sprawdzenia się i rywalizacji. Piłka nożna jest zdecydowanie najpopularniejszym sportem zespołowym, piłkę pokazuje telewizja, dziewczyny oglądają piłkę męska i same chcą spróbować. Tu w Sosnowcu z piłką nożną kobiet związane są ogromne tradycje, jest to najbardziej utytułowany klub w Polsce, sama nazwa Czarni Sosnowiec przyciąga. Widzimy to na przykładzie naszej akademii, gdzie mamy roczniki typowo dla chłopców, ale już pięćdziesiąt młodych adeptek futbolu z nami trenuje. Mamy plan żeby otworzyć Akademie Kobiecą.

Czarni Sosnowiec to tylko pierwsza drużyna grająca w Ekstralidzę czy macie także drużyny juniorskie, młodzieżowe?

Na dzień dzisiejszy w strukturach kobiecych mamy jeszcze drugą drużynę grająca w trzeciej lidze oraz drużynę młodzieżową. Chcemy to rozbudować, władze klubu podobnie jak ja, uważają że kobieca piłka jest sportem rozwojowym. Widzimy to po zainteresowaniu młodych dziewczyn futbolem.

Kto inwestuje środki w kluby kobiece?

W naszym przypadku, głównym udziałowcem jest miasto Sosnowiec, nie ukrywam, że bez pomocy miasta byłoby słabo, za co dla władz Sosnowca należą się podziękowania. Dodatkowo jest to grupa lokalnych sponsorów, z firmą Jampich na czele. Regionalni przedsiębiorcy, Sosnowiec, Czeladź, Dąbrowa Górnicza.

Przeglądałem kadrę Czarnych, zaintrygowało mnie, że macie jedną bramkarkę, co się stanie jeśli podczas meczu „urwie jej nogę”?

(smiech) To jest ogromny problem. W przerwie zimowej odeszła nasza druga bramkarka, ciężko było jej się pogodzić z rolą rezerwowej i przeniosła się do drużyny z Wałbrzycha. Uważam, że Anna Szymańska jest najlepszą bramkarką w Polsce i ciężko było znaleźć dla niej konkurencje. Wszystkie dziewczyny chcą grać, pierwsze pytanie, czy będę grać. Ja nie wyobrażam sobie, żeby komuś zagwarantować grę, mając tak świetną bramkarkę. Jeśli wygra rywalizację na treningu, będzie lepsza, nie widzę problemu, ale nikomu nie zagwarantuję gry. Mamy pewną możliwość w przypadku – odpukać – jakiegoś problemu, ofertę dla bramkarki, ale nie chcę zdradzać szczegółów.

Rozumiem, ale co w przypadku kontuzji w trakcie meczu?

Wchodzi zawodniczka z pola, niestety, takie mamy realia.

Temat bramkarek porusza w swojej książce „Kobiety i Futbol” Jared Burzyński twierdząc, że to najbardziej niewdzięczną pozycja, a dziewczyny zaczynają treningi za późno, a najlepsze nawyki dla tej pozycji powinno się kształtować w bardzo młodym wieku, co o tym sądzisz?

Wydaję mi się, że w latach poprzednich faktycznie mogło tak być, pewien etap szkolenia był pomijany, dziewczyny zaczynały późno. Na dzień dzisiejszy mamy z Czarnych dziewczynę z rocznika 2011, futbol kobiecy rozwija się bardzo szybko. Braki w szkoleniu takich cech jak refleks, koordynacja ruchowa będą coraz mniej widoczne, bo możemy nad tym pracować mając dziewczyny trzynastoletnie, czternastoletnie. Oczywiście, zgadzam się z tym, że im później zacznie się pracować, tym trudniej skupić się na eliminowaniu pojedynczych błędów, bo więcej czasu trzeba poświęcać na trening ogólny.

Zacznijmy temat stereotypów dotyczących piłki kobiecej. Dziewczyny nie ogarniają taktyki?

Mnie to osobiście bardzo śmieszy. Chyba powinniśmy zacząć od stereotypu, że dziewczyny nie powinny w ogóle grać w piłkę nożną. Ale jeśli ktoś mówi, że w piłkę nożną nie mogą, to w koszykówkę tak samo, piłkę ręczną tak samo i siatkówkę również. Znam podejście niektórych panów, że kobiety nie powinny uprawiać sportu, tylko siedzieć przy garach. Ja chciałbym zaznaczyć przede wszystkim, że kobiety grające w piłkę stoją z góry na straconej pozycji. Mają mniejszy dostęp do odnowy biologicznej, rehabilitacji, fizjoterapeutów w klubach. Ja skupiam się przede wszystkim na mojej drużynie. Osoby nie realizujące założeń taktycznych zdarzają się tak samo w piłce kobiecej, jak męskiej. Byłeś na meczu, widziałeś jak nasza drużyna ustawia się w obronie, a także wykonuje stałe fragmenty gry. Niedowiarków zapraszam na mecze Czarnych Sosnowiec (śmiech).

Dziewczyny rzucają fochami, szczególnie kiedy mają trudne dni?

To stereotyp konkretnie nietrafiony. Jak wiadomo humory zdarzają się każdemu, ale ja w swojej pracy szkoleniowej zaobserwowałem, że dziewczyny podczas okresu wykazują się jeszcze większą ambicją, zagryzają zęby i trenują jeszcze mocniej. Cechy wolicjonalne, zaangażowanie na wysokim poziomie. Pracowałem z zawodniczką która, że tak powiem „umierała” dzień i dwa dni przed meczem. A na mecz wychodziła i była najlepsza na boisku. Oczywiście każdy jest inny, ale ja zaobserwowałem, że dziewczyny mobilizują się w trudnych sytuacjach.

Wchodzisz do szatni, dziewczyny nadąsane, pytasz co się stało, odpowiadają: NIC.

(śmiech) Obalmy to od razu. Dziewczyny mają swoje wymagania tak jak każdy. Chciałyby mieć jak najlepiej. Chcą być docenione i szanowanie, to jest Ekstraliga. Na dzień dzisiejszy nie możemy zagwarantować im najlepszych warunków, ale staramy się jak najlepiej. Ja osobiście stawiam na dialog, rozmowę. Dziewczyny wiedzą, że mogą przyjść do mnie z każdym problemem. Ale nie zmuszam ich do mówienia o problemach, jeśli tego nie chcą.

Kolejny stereotyp, nie jest łatwo gejowi w męskiej szatni, natomiast w szatni kobiecej homoseksualizm nie jest tematem tabu.

Przede wszystkim trudno porównywać męską i damską szatnię, to dwie zupełnie inne przestrzenie. Dziewczyny przychodzą tu grać w piłkę i dobrze się bawić, ja nie wnikam w ich życie prywatne. Ja mogę powiedzieć, że nie ma piętnowania orientacji seksualnej, w naszej szatni podstawą jest wzajemny szacunek, nie wiem jak jest w innych szatniach. W innych krajach o takich rzeczach w ogóle się nie rozmawia, każdy może żyć jak chce, a u nas pojawia się mnóstwo głosów z zewnątrz, mi się to nie podoba.

W drużynie jest dużo zawodniczek ze Słowacji, reprezentantki tego kraju. Interesujecie się tym rynkiem.

Na początku sprowadziliśmy dwie dziewczyny z tego kraju, a później jakoś to poszło. Duży wpływ miało to, że one zobaczyły jak funkcjonuje klub, że chcemy się rozwijać i pocztą pantoflową docierało to do innych zawodniczek z tego kraju. Sprowadziliśmy Patricie Hmirovą i Lucie Suskową to jedne z najlepszych zawodniczek ze Słowacji, reprezentantki kraju. Obserwowaliśmy je w kilku spotkaniach, robiły różnice, więc zdecydowaliśmy się je sprowadzić.

W kobiecej piłce są transfery gotówkowe?
Płaci się ekwiwalenty za wyszkolenie, niestety na transferach w kobiecej piłce nie da się zarobić tak jak w przypadku futbolu męskiego.

A co z zarobkami dziewczyn, da się z tego utrzymać?
Na pewno nie to co w męskiej piłce, za taką samą pracę. Nie chciałbym porównywać tych kwot. My staramy się przede wszystkim zainteresować piłką kobiecą społeczność lokalną, wierzymy że wzrost zainteresowania przełoży się na sponsorów i lepsze warunki finansowe dziewczyn. Blisko współpracujemy z Zagłębiem Sosnowiec, mam nadzieje, że dzięki temu, ludzi będzie coraz więcej. Wydaje mi się, że to kwestia mentalności, a z kobiecej drużyny da się zrobić odpowiedni produkt do reklamy. W Holandii na meczu reprezentacji było 30 tysięcy ludzi, także da się. Trzeba tylko chcieć.

W najwyższej klasie rozgrywkowej, Ekstralidze Kobiet, da się utrzymać tylko z gry, czy dziewczyny łączą to z pracą?

Niestety, część dziewczyn musi pracować. Jest do oczywiście dla nas niekorzystne. Ale nawet w tak wydawałoby się beznadziejnej sytuacji szukamy plusów (śmiech). Dziewczyny wiedzą, że muszą dbać o swoje wykształcenie, uczą się, studiują. Wiedzą, że muszą mieć zawód, który da im utrzymanie. Spora część dziewczyn studiuje na Akademii Wychowania Fizycznego, starsze pracują w szkołach. Dziewczyny są bardziej świadome, że muszą się rozwijać, że nie odłożą w kilka lat gry w piłkę na dostatnie życie.

Jak odebrałeś to co się działo ostatnio w piłce kobiecej na poziomie reprezentacyjnym. Najpierw brak zgłoszenia części dziewczyn na mecz z Albanią, następnie koczowanie siedem godzin na lotnisku w oczekiwaniu na samolot. Wyobrażasz sobie, że Robert Lewandowski czeka na samolot siedem godzin?

Jestem pewien, że żadna z tych rzeczy nie zdarzyłaby się nawet na poziomie męskiej kadry młodzieżowej. Gdyby to wydarzyło się w kadrze męskiej, posypałyby się głowy, ale tu akurat przymknięto oko, bo to jest kadra kobiet. Dużo mówi się o równouprawnieniu, ale ja tego nie widzę. Kadra kobiet to nasza wizytówka tak samo jak kadra męska. PZPN stać na to, żeby dziewczynom dać szanse normalnych warunków do pracy. Dziewczyny jadą na jeden z najważniejszych meczów, a czekają siedem godzin na lotnisku. Dla mnie to jest skandal. Zainteresowanie sprawą byłoby większe, gdyby media chciały o tym pisać.

Źródło zdjęcia i informacji o klubie – czarnisosnowiec.eu

One thought on “„Niedowiarków zapraszam na mecze Czarnych Sosnowiec”

  • 23 kwietnia 2018 at 11:38
    Permalink

    Na przyszłość przydałoby się przeredagować odpowiedzi Trenera (nawet jeśli wymagałoby to późniejszej autoryzacji), ponieważ kiepsko się to czyta – przykładowo częste używanie „ja to” „ja tamto”, zdania jakby wyciągnięte z kontekstu itp.
    Całościowo też szłoby to mocniej dopracować, a żeby pokazać co mam na myśli poniżej fragment :
    – GM: Widzimy to na przykładzie naszej akademii, gdzie mamy roczniki typowo dla chłopców, ale już pięćdziesiąt młodych adeptek futbolu z nami trenuje. Mamy plan żeby otworzyć Akademie Kobiecą.
    – Red: Czarni Sosnowiec to tylko pierwsza drużyna grająca w Ekstralidzę czy macie także drużyny juniorskie, młodzieżowe?
    Ale tak jak w futbolu kobiecym – liczą się chęci – więc powodzenia w rozwoju kariery (przygody) zarówno dla Pana Redaktora i Trenera.

    Odpowiedz.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Przejdź do paska narzędzi