Kącik trenerski: Jak zmotywować zawodników do wyższych celów? #2

Odwiecznym dylematem trenerów pracujących w ligach amatorskich i półamatorskich jest to, jak zmotywować swoich zawodników do wyższych celów i cięższej pracy podczas treningów oraz meczów. Jak zmotywować zawodnika, który nie dostaje za grę pieniędzy, a ponadto chodzi do pracy lub szkoły, zajmuje się swoimi sprawami osobistymi i milionem innych niezwiązanych z piłką nożną?

Każdy człowiek potrzebuje poczucia przynależności do jakiejś grupy społecznej. Taką grupą jest drużyna. Zawodnik chce być traktowany uczciwie, sprawiedliwie oraz wiedzieć, że każdy w drużynie jest równy; nawet ten, który pełni rolę rezerwowego lub nie mieści się w kadrze meczowej. Rolą trenera jest wprowadzenie zawodników w ten komfort psychiczny. Jako trener zwracam uwagę, aby zawodnicy razem wychodzili z szatni, aby żaden z nich nie pił wody w momencie, kiedy inni jeszcze dokańczają ćwiczenie. Dawałem im również szansę do uczciwości boiskowej oraz gry fair play praktycznie nigdy nie używając gwizdka podczas gierek treningowych. Prowadziło to co prawda to ostrzejszej gry, ale zawodnicy sami oceniali kiedy rzeczywiście zagranie było niezgodne z przepisami i oddawali piłkę drużynie przeciwnej. To zaczynało ich łączyć – wzajemny szacunek.

Są to oczywiście detale, ale to właśnie one odróżniają drużynę od zlepka jednostek. Ktoś powie, że szacunek i dobra atmosfera w szatni nie wystarczą do osiągania dobrych wyników, nawet na poziomie amatorskim. Zgadza się, ale jest to fundament, na którym możemy stawiać nasz dom, czyli zwycięstwa. Drużynę, którą niedawno prowadziłem w pewnym stopniu uzależniłem od agresywnych odpraw polegających na mowie podniesionym tonem oraz prostym jasnym przekazie. Podczas jednej z nich przed prestiżowym jak na warunki ligi meczem obramowałem zdjęcie drużyny załamanej po porażce, na której zawodnicy bezsilnie leżeli na murawie i chowali ręce w dłoniach. Powiedziałem zawodnikom, żeby dobrze przyjrzeli się temu zdjęciu, a następnie z całym impetem rozbiłem je o ścianę. Nikt się nie odezwał, a w szatni zapanowała cisza. Po chwili dodałem tylko: „nigdy już tak nie będziecie wyglądać!” Moja drużyna wygrała spotkanie 2:1 strzelając dwie bramki w ostatnich 4 minutach spotkania. Ta forma odpraw i przekazu niesie za sobą wiele zalet. Kiedy uspokajałem ton głosu i mówiłem powoli i cicho zawodnicy byli zaciekawieni i słuchali jeszcze uważniej. Ważne jest znalezienie odpowiedniego balansu w każdym elemencie pracy trenerskiej.

Pamiętam również moment kiedy bardzo słabo wystartowaliśmy w rozgrywkach ligowych i przez długi czas nie mogliśmy zdobyć trzech punktów. Nie rozumiałem tego, bo zawodnicy kipieli z chęci zwycięstwa w każdym spotkaniu. Podłapali moją motywację, bardzo chcieli, za bardzo. Zaryzykowałem i ściągnąłem z nich tę presję. Mikrocykl poprzedzający to spotkanie był bardzo ciężki, a w dniu meczu zawodnicy jak zwykle czekali na motywujące słowa trenera. Ja jednak dałem im zupełnie inny przekaz: „Spójrzcie na tabelę, rywale nam uciekają i nikt już na nas nie stawia. To oni są faworytem tego meczu. Ja chcę żebyście dzisiaj po prostu cieszyli się grą w piłkę. Spokojnie Panowie”. W ten sposób odnieśliśmy swoje pierwsze zwycięstwo w sezonie.

Obserwacja i ciągłe poznawanie drużyny oraz zawodników jako jednostek to główna rola trenera, zwłaszcza w niższych ligach. Pamiętajmy, że zawodnicy mają swoje troski i problemy życiowe, wywodzą się z różnych środowisk, najczęściej nie mieli styczności z zawodową piłką. Dlatego tak ważne jest obserwowanie przede wszystkim ich zachowań i reakcji. Jak zawodnik reaguje na nałożoną na niego presję? Jak znosi porażki, a jak zwycięstwa? Co daje mu pochwała, a co nagana? Na te podstawowe pytania powinniśmy znać odpowiedzi, a następnie dobrać odpowiednie środki. Jeżeli trener oczekuje, że zawodnicy dadzą z siebie na boisku sto procent to również on musi dawać z siebie tyle samo dla zawodników. Jeżeli oczekujemy zaufania od naszych podopiecznych to musimy na nie zapracować uczciwością. „Ever tried. Ever failed. No matter. Try again. Fail again. Fail better.” Samuel Beckett

Trener KS Mydlice Dąbrowa Górnicza – Łukasz Szymański

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Przejdź do paska narzędzi