Czas podsumowań, czyli relacja z Gali Ekstraklasy

W poniedziałek w warszawskim Centrum Produkcji Filmowo-telewizyjnej ATM Studio odbyła się uroczysta Gala Ekstraklasy, na której nie zabrakło wielu wybitnych znakomitości ze świata sportu, a gdzieś między nimi przechadzała się również delegacja Dogrywka24!

Gala zorganizowana przez spółkę Ekstraklasa S.A. wraz z telewizja NC+ jak co roku była niezwykle efektowna, elegancka i dopięta na ostatni guzik. Prowadzący Krzysztof Marciniak co chwilę rozluźniał pojawiające się na scenie znakomitości swobodną rozmową i zabawnymi pytaniami, co powodowało, że Galę można było oglądać naprawdę z ciekawością.

Co chwilę atmosferę podgrzewały wybory najlepszych z najlepszych w danych kategoriach. Jako pierwszy na scenie mógł pojawić się Szymon Żurkowski z Górnika Zabrze, który został uznany odkryciem sezonu 2017/18. Młody pomocnik zabrzańskiego klubu w kończącym się sezonie zdobył trzy bramki i zaliczył siedem asyst. Został również doceniony przez Adama Nawałkę, który powołał go do szerokiej kadry reprezentacji Polski na zgrupowania w Juracie i Arłamowie przed mistrzostwami Świata w Rosji.

W kolejnej kategorii, na najlepszego bramkarza sezonu nie miał sobie równych Arkadiusz Malarz, który jeszcze nie tak dawno został uznany za najbardziej przereklamowanego gracza całej ligi. Tą nagrodą zapewne zamknął usta krytykom. Zresztą bramkarz Legii mocno przyczynił się do zdobycia przez jego zespół mistrzostwa Polski, gdyż wiele razy ratował Legię przed stratą punktów. Malarz po powrocie do Polski przeżywa drugą, albo nawet trzecią młodość. Został również najstarszym nagrodzonym graczem w historii Gali Ekstraklasy.

Następnie statuetkę otrzymał Sebastian Mila jako zwycięzca Turbokozaka w sezonie 2017/18. Pomocnik Lechii Gdańsk zagrał w tym sezonie zaledwie jedno spotkania i po sezonie postanowił zakończyć piłkarską karierę. Jednak kibice w Polsce na pewno nie zapomną mu bramki z Niemcami na Stadionie Narodowym, która przyczyniła się do historycznego zwycięstwa 2:0.

Potem na scenie pojawił się Michał Helik, który został chyba trochę nieoczekiwanie, ale chyba zasłużenie najlepszym obrońcą sezonu. Młody stoper Cracovii zdobył w kończącym się sezonie aż dziewięć bramek, co jest jednym z najlepszych wyników obrońców w całej Europie, a w Lotto Ekstraklasie w klasyfikacji strzeleckiej wyprzedził wielu znanych napastników.

Najlepszym pomocnikiem sezonu okazał się Rafał Kurzawa. Drugi tego wieczora wyróżniony gracz Górnika Zabrze, który również ma wielkie szanse na wyjazd do Rosji na mistrzostwa Świata. Kurzawa w sezonie wykręcił kosmiczną liczbę aż dwudziestu dwóch asyst licząc łącznie Lotto Ekstraklasę i Puchar Polski. Mówi się, że lewą nogą Rafał może wiązać krawaty, a w Polsce brakuje graczy o tak dobrze ułożonej lewej nodze.

W kategorii na najlepszego napastnika sezonu po raz pierwszy na scenie pojawił się Carlitos. Hiszpański snajper Wisły Kraków przez cały sezon miał równą strzelecką formę i głównie dzięki niemu „Biała Gwiazda” do ostatniej kolejki mogła walczyć o udział w europejskich pucharach. Carlitos nie raz udowadniał, że sam z niczego potrafi zrobić bramkową akcję.

Krzysztof Marciniak nie pozwolił jednak zejść ze sceny Hiszpanowi tak wcześnie, bo w jego ręce powędrowała kolejna tego wieczora statuetka, dla króla strzelców sezonu. Carlitos o jedną bramkę wyprzedził innego Hiszpana, Igora Angulo z Górnika Zabrze i o trzy trafienia Krzysztofa Piątka z Cracovii.

Gdy zostali nagrodzeni najlepsi gracze na poszczególnych pozycjach, trzeba było również wyróżnić najlepszego trenera sezonu, a tutaj konkurencja była ogromna. Ostatecznie wygrał Marcin Brosz z Górnika Zabrze wyprzedzając Ireneusza Mamrota z Jagiellonii Białystok i Jerzego Brzęczka z Wisły Płock. Brosz pokazał, że jednak można rywalizować w Lotto Ekstraklasie młodym zespołem i wychowankom klubu. W Pro Junior System Górnik Zabrze wykręcił wynik zbliżony do klubów z Nice 1. Ligi i 2. Ligi, tyle że tam wystawienie młodzieżowca jest obowiązkowe.

Na koniec trzeba było wybrać tego najlepszego z najlepszych, czyli najlepszego piłkarza sezonu i na scenie pojawił się po raz trzeci Carlitos, który tym samym został okrzyknięty królem Gali Ekstraklasy. Ciężko będzie zatrzymać w Krakowie znakomitego Hiszpana, o którego już pytają chorwackie Dinamo Zagrzeb i hiszpańskie Levante. Sam zawodnik jeszcze nie określił, gdzie zamierza grać po powrocie z urlopu.

Gdy zostały przyznane indywidualne wyróżnienia, czas było przyznać już oficjalnie puchar dla mistrza Polski, czyli dla Legii Warszawa. Na scenie pojawiła się cała warszawska drużyna i oficjalnie w garniturach mogli świętować zdobycie trzeciego z rzędu najważniejszego piłkarskiego trofeum w Polsce!

Po gali przyszedł czas na uroczysty bal, na którym wspólnie bawili się zawodnicy, dziennikarze i działacze klubów. Bal trwał do późnych godzin nocnych, a wszyscy goście bawili się znakomicie. Głównie oblegany był Carlitos, z którym wielu chciało zrobić sobie zdjęcie, bo był to niekwestionowanie najlepszy zawodnik kończącego się właśnie sezonu 2017/18. Gala Ekstraklasy i późniejszy bal wypadły znakomicie!

Indywidualne wyróżnienia Gali Ekstraklasy 2018:

  • Bramkarz Sezonu: Arkadiusz Malarz (Legia Warszawa)
  • Obrońca Sezonu: Michał Helik (Cracovia)
  • Pomocnik Sezonu: Rafał Kurzawa (Górnik Zabrze)
  • Napastnik Sezonu: Carlitos (Wisła Kraków)
  • Trener sezonu: Marcin Brosz (Górnik Zabrze)
  • Odkrycie Sezonu: Szymon Żurkowski (Górnik Zabrze)
  • Piłkarz Sezonu: Carlitos (Wisła Kraków)
  • Turbokozak: Sebastian Mila (Lechia Gdańsk)
  • Król Strzelców: Carlitos (Wisła Kraków) – 24. gole

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Przejdź do paska narzędzi