Kogo z Nice 1. Ligi muszą wyciągnąć kluby Ekstraklasy?

Sezon Nice 1. Ligi powoli dobiega końca, awans zapewniły sobie już Miedź Legnica i Zagłębie Sosnowiec, ale raczej nie tylko zawodnicy tych dwóch drużyn będą od przyszłego sezonu występować w Lotto Ekstraklasie. Przed rozpoczęciem okienka transferowego warto przeanalizować, kto jeszcze zasłużył, by grać w Ekstraklasie.

Mateusz Machaj (Chrobry Głogów) – prawdopodobnie zostanie najlepszym strzelcem sezonu Nice 1. Ligi. Przed ostatnią kolejką ligową ma na swoim koncie szesnaście bramek, a za tydzień może jeszcze poprawić swój dorobek. Co prawda snajper Chrobrego nie jest młody, bo ma już dwadzieścia osiem lat, ale wydaje się być gwarancją większej liczby goli niż na przykład Bartosz Śpiączka. Mateusz grał już w Lotto Ekstraklasie i to nawet nie mało, bo w Lechii Gdańsk i Śląsku Wrocław rozegrał aż dziewięćdziesiąt spotkań. W ostatnim sezonie we Wrocławiu jednak nie wiodło mu się najlepiej i stamtąd powędrował właśnie do rodzinnego Głogowa, gdzie przebywa już dwa i pół roku. Ten sezon dla Machaja wydaje się być wyjątkowo udany, a jego dobrą formę już niebawem mogą docenić kluby Lotto Ekstraklasy.

Grzegorz Tomasiewicz (Pogoń Siedlce) – dwudziestodwuletni ofensywny pomocnik drużyny, która wciąż nie jest pewna utrzymania w Nice 1. Lidze. Tomasiewicz najbliżej ekstraklasy był w warszawskiej Legii, gdzie trenował z pierwszą drużyną, ale trener Henning Berg stwierdził, że Tomasiewicz nie jest mu potrzebny i wysłał go na wypożyczenie do, wtedy pierwszoligowej, Arki Gdynia, gdzie grał sporadycznie. Tomasiewicz w dorosłej piłce tak naprawdę zaczął regularnie grać dopiero w Siedlcach, gdzie kończy się jego drugi sezon. Zimą został wybrany najlepszym młodym zawodnikiem ligi, a wiosną mimo mozolnej gry swojej drużyny był naprawdę efektowny, ale i efektywny, bo w sezonie zdobył siedem bramek i zaliczył dwie asysty. Grzegorz wychował się w jaworznickiej Szczakowiance, gdzie zawsze w młodzieżowych drużynach grał z dużo starszymi zawodnikami.

Patryk Klimala (Wigry Suwałki) – trzeci w klasyfikacji strzelców Nice 1. Ligi dziewiętnastolatek do Suwałk jest tylko wypożyczony z Jagiellonii Białystok i wiemy już, że przynajmniej okres przygotowawczy spędzi w Białystoku. Trener Ireneusz Mamrot chce z bliska przyjrzeć się utalentowanemu napastnikowi, a jeśli nie przekona się do niego to w kolejce czeka już kilka innych klubów Lotto Ekstraklasy, które z przyjemnością przyjmą go w swoje progi. Mówi się między innymi o Górniku Zabrze. Klimala w obecnym sezonie zdobył trzynaście goli i zaliczył dwie asysty.

Bartosz Nowak (Ruch Chorzów) – dwudziestoczteroletni pomocnik „Niebieskich” o Lotto Ekstraklasę otarł się w zeszłym sezonie, kiedy to rozegrał siedemnaście spotkań w spadkowym sezonie i zdobył jedną bramkę. W obecnych rozgrywkach Nice 1. Ligi Nowak zdobył już osiem bramek i zdecydowanie wydaje się, że Ruch wydaje się dla niego za ciasny, a dodatkowym aspektem przemawiającym za jego odejściem z Chorzowa jest spadek drużyny do 2. Ligi. Bartek jest zdecydowanie wyróżniającą się postacią w swoim zespole, a gra w 2. Lidze w jego wieku może być stratą szansy na większą karierę.

Mariusz Malec (Podbeskidzie Bielsko-Biała) – obrońca drużyny, która w Nice 1. Lidze w tym sezonie słynie z dobrej gry obronnej był czołową postacią defensywy swojego zespołu. W ciągu całych rozgrywek dwudziestotrzyletni zawodnik opuścił tylko trzy spotkania, a Podbeskidzie jest szóstą najlepszą defensywą ligi. Malec wzbudził zainteresowanie choćby Pogoni Szczecin, w której grywają młodzi zawodnicy, a najlepszym tego przykładem jest Jakub Piotrowski, który od przyszłego sezonu będzie występować w belgijskim KRC Genk.

Maksymilian Banaszewski (Stal Mielec) – kolejny dwudziestotrzyletni zawodnik w zestawieniu. Pomocnik Stali nie opuścił w tym sezonie żadnego spotkania, jest absolutnie podstawową i czołową postacią swojego zespołu. W rozgrywkach Nice 1. Ligi Banaszewski sześciokrotnie trafiał do bramki przeciwników, a jego dobre występy wzbudziły zainteresowanie między innymi Wisły Płock, która może zostać wyprzedana w lecie po bardzo dobrym sezonie zakończonym ostatecznie bez żadnego sukcesu.

Adam Ryczkowski (Chojniczanka Chojnice) – ostatni zawodnik, na którego chcemy zwrócić uwagę również otarł się już o Lotto Ekstraklasę w Legii Warszawa. Gdy zaczął wchodzić do pierwszej drużyny Legii jesienią 2014 roku wydawało się że zrobi furorę. Zdobył bramkę w Superpucharze Polski, a potem jeszcze dwie w Lotto Ekstraklasie. Wiosną jednak zdecydowanie częściej grał w trzecioligowych rezerwach, a z czasem zdecydowanie oddalił się od pierwszej drużyny Legii, która jest nastawiona wyłącznie na sukcesy. Wiosną zeszłego roku przeniósł się do Wigier Suwałki, a teraz otarł się o awans do Lotto Ekstraklasy z Chojniczanką. Dwudziestojednoletni napastnik w tym sezonie zdobył siedem bramek i zaliczył trzy asysty. Latem może przenieść się choćby do Wisły Płock.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Przejdź do paska narzędzi